Reklama

Sierpniowe manewry

W sobotę Borowy Duch zarządził manewry. Na naszą zresztą, wyraźną i od lat ponawianą prośbę. Skoro świt (tak gdzieś przed 11 już było) stawiliśmy się na miejscu zbiórki w Gręzówce. Aby od razu nie rzucać się na głęboką wodę, czyli w środek Jaty, wstępną zaprawę przeszliśmy w klimatyzowanej sali konferencyjnej supernowoczesnej miejscowej firmy. Stamtąd pokrzepieni i w dobrych nastrojach ruszyliśmy na cmentarz. Tak nam akurat marszruta wypadła. Z kompasem na szyi i mapą w dłoni poczułem się wiecznie młody jak Pan Samochodzik (starsza młodzież dobrze zna tego bohatera, młodsi niech sobie wyguglują). Miałem nadzieję, że spotka nas przygoda na miarę „Wakacji z duchami” czy choćby „Podróży za jeden uśmiech”. Wiele się nie pomyliłem.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości