Ślimaków nagich można się pozbyć, po prostu wyłapując znalezione osobniki. To najważniejszy sposób na ograniczenie ich inwazji w ogrodzie, ponieważ każdy ślimak składa setki jaj i daje początek kolejnemu pokoleniu szkodników. Ślimaki bezmuszlowe najczęściej wychodzą na żer nocą, wieczorem i wcześnie rano, a także w ciepłe, pochmurne dni. Ich nocny tryb życia bardzo utrudnia „polowanie”, dlatego warto posiłkować się pułapkami na ślimaki.
A co zrobić ze schwytanymi szkodnikami? Najbardziej humanitarne wydaje się ich wyrzucenie z dala od ogrodu. Jednak wielu ogrodników… topi je w wiadrze z wodą.
Zarówno ślimaki bez skorupki, jak i te ze skorupką, łatwo dają się zwabić np. na liście sałaty lub kapusty. Stan pułapki trzeba sprawdzać co rano, a także w ciągu dnia (jeśli jest wilgotny i pochmurny), a złowione ślimaki natychmiast usuwać. W przeciwnym razie mogą – bardzo zadowolone z uczty – schować się gdzieś w zakamarkach ogrodu. Opóźnisz, a nawet uniemożliwisz im ucieczkę, jeśli dodasz do przynęty kilka granulek środka ślimakobójczego.
W sklepach ogrodniczych możesz też zakupić gotową pułapkę z atraktantem, czyli płynnym wabikiem. Jej konstrukcja uniemożliwia dostanie się do środka ptaków, jeży czy zwierząt domowych, za to nic nie powstrzyma przed wpełznięciem do jej wnętrza zwalczanych mięczaków. Jedna taka pułapka wystarcza do zabezpieczenia ok. 20 m2 powierzchni przez cały sezon.
Poza tym warto regularnie sprawdzać różne obszary w ogrodzie, w których lubią chować się ślimaki. Naturalne schronienia ślimaków bezmuszlowych to miejsca wilgotne i ciemne, np. pod donicami, w okolicach rynien i studni, w szparach i załamaniach ziemi. Dobrze też usuwać z ogrodu stosy gruzu, kamieni i liści oraz kosić wilgotne rowy.
Ślimaki bezmuszlowe składają jaja w wilgotnych miejscach, np. pod opadłymi liśćmi i ściółką albo na niewielkiej głębokości w ziemi. Dlatego w ciepły, suchy i słoneczny dzień warto płytko spulchniać glebę pazurkami lub motyką. Sprawia to, że jaja i młode ślimaki pojawiają się na powierzchni, gdzie giną z powodu wysuszenia lub zjedzenia przed chrząszcze, jaszczurki, ptaki i inne drapieżniki.
Chociaż ślimakami bez skorupek żywi się wiele drapieżników (m.in. żaby, ropuchy, jaszczurki, ryjówki, drapieżne chrząszcze), najłatwiej zaprosić do ogrodu ptaki. W tym celu umieść dla nich budki lęgowe. Specjalne zimowe domki można też postawić dla jeży.
Rośliny szczególnie atrakcyjne dla ślimaków nagich (np. kiełkującą cukinię, sałatę, kapustę) można ochronić za pomocą różnych barier. W suche dni doskonale sprawdzą się w tym celu materiały sypkie np. mączka bazaltowa czy popiół (bonus: to naturalne nawozy). Pył oblepia ciała ślimaków i powoduje ich odwodnienie. Z kolei w czasie deszczowej pogody warto rozłożyć gruboziarniste materiały, przez które ślimakom będzie trudno się przedostać: bazalt granulowany (kolejny naturalny nawóz), plewy, igliwie czy skorupki jajek.
W ostateczności można też sięgnąć po preparaty ślimakobójcze, czyli moluskocydy w postaci granulek. Środki na bazie fosforanu żelaza (składnik pochodzenia naturalnego) uszkadzają wątrobotrzustkę mięczaków, a szkodniki przestają żerować, chowają się w kryjówkach, drętwieją i zamierają. Dzięki temu po ogrodzie nie walają się zwłoki ślimaków, co na pewno jest sporą zaletą działania tych preparatów. Jeśli zaś chodzi o syntetyczne moluskocydy, można wykorzystać środek zawierający metaldehyd. Substancja wywołuje gwałtowne wydzielanie śluzu, odwodnienie i odrętwienie, a w końcu i śmierć ślimaków.
Profesjonalne środki do zwalczania nieproszonych gości na swoich plonach, znajdziesz w ofercie wPolu.pl.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze