Z zespołem Sweet Angels rozmawia Tomasz Markiewicz
Mówią, że nie wyobrażają sobie dnia bez śpiewania czy słuchania muzyki. - To jest jak odruch, jak choroba, jak rutyna. Już nawet nad tym nie panujemy. Po prostu śpiewamy - oświadczają zgodnym chórem.
A śpiewają z sercem, pasją i feelingiem. Trzy dziewczyny i jeden chłopak: Anita Radzikowska, Dominika Sobiesiak, Wiktoria Mikiciuk i Dawid Szwejkowski. Słodkie Anioły z Siedlec, czyli Sweet Angels. - Są bardzo zgrani, świetnie dogadują się ze sobą i uwielbiają to, co robią. To wszystko przekłada się na sukcesy i dobrą atmosferę w zespole - mówi z entuzjazmem założycielka i instruktor zespołu, Edyta Wójcik.
Śpiewają wszędzie: w domu, na ulicy, w szkole i na próbach w Akademii Sztuk Piękna 7. Potrafią też grać na instrumentach. Wiktoria (uczennica II LO im. Królowej Jadwigi) w wolnym czasie bierze do ręki gitarę i siada przy fortepianie. Dawid (III klasa Gimnazjum nr 2) uczy się w klasie oboju w Zespole Szkół Muzycznych. - Kontrabas jest trochę przyduży, a obój mieści się w mniejszej walizeczce, dlatego wybrałem ten drugi instrument... - uzasadnia z uśmiechem. Dominika (IV Liceum Ogólnokształcące) bardzo lubi fotografować i pisze poezję. Anita ( uczennica II klasy Gimnazjum nr 6) to zagorzały kibic piłki nożnej. Ostatnio odwiedziła stadion Legii, siedziała na „Żylecie”, ma nawet kartę kibica.
Śpiewanie na głosy to sztuka, pod warunkiem, że robi się to umiejętnie. Głosy Wiktorii, Dawida, Dominiki i Anity współgrają ze sobą jak nuty na pięciolinii. Ich walory wokalne docenili jurorzy wielu przeglądów i festiwali.(…)
Cały artykuł w najnowszym papierowym wydaniu Tygodnika Siedleckiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!