3 października, około godziny 17 doszło do tragicznego wypadku na przejeździe kolejowym w rejonie Wesołej. Pociąg pasażerski Kolei Mazowieckich potrącił śmiertelnie osobę znajdującą się na torach.
3 października, około godziny 17:15 doszło do dramatycznego zdarzenia na linii kolejowej pomiędzy stacjami Warszawa Rembertów a Sulejówek-Miłosna. Jak informują PKP Polskie Linie Kolejowe, osoba postronna znalazła się na torach w miejscu niewyznaczonym do przechodzenia i została potrącona przez nadjeżdżający pociąg jadący w stronę Terespola. Pociąg relacji Warszawa Służewiec - Łuków.
Ruch kolejowy na tym odcinku został całkowicie wstrzymany. Na miejscu pracują policjanci, prokurator oraz służby ratownicze. – Strażacy asystują pasażerom przy bezpiecznym opuszczeniu składu – przekazał st. kpt. Piotr Noszczyk ze stołecznej straży pożarnej.
Zmiany dla podróżnych
Koleje Mazowieckie poinformowały o wprowadzeniu nadzwyczajnych rozwiązań dla pasażerów. Bilety KM są obecnie honorowane w komunikacji miejskiej – w autobusach, tramwajach, metrze oraz pociągach SKM – w pierwszej i drugiej strefie biletowej.
Dodatkowo, w porozumieniu z Zarządem Transportu Miejskiego uruchomiono specjalną linię autobusową „Z”, która kursuje między stacjami Warszawa Rembertów a Sulejówek-Miłosna. Utrudnienia mają potrwać do czasu zakończenia działań służb i przywrócenia ruchu kolejowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Już drugi dzień ktoś ginie na torach….
Donald Tusk powrócił, wróciła bieda i takie są skutki.
Mogliby podstawić pociąg do Siedlec z Sulejówka a nie każą ludziom czekać niewiadomo na co
No cóż, tak w praktyce wygląda państwo z kartonu. Standardowa historia, powtarzana średnio raz na kwartał. W czerwcu tego roku z Warszawy Wsch. do Mińska Maz. wracałem prawie 5 godzin, bo też był wypadek, praktycznie w tym samym miejscu. Na stacji Warszawa Wschodnia już nawet nikt nie ogłaszał jaki pociąg wjeżdża i dokąd, system komunikacji się rozsypał. Pociągi po prostu sobie wjeżdżały, a gdzie jechały to ludzie orientowali się po tabliczce na pociągu i rozmowie z kierownikiem. Infolinia KM informowała, że jest zastępcza komunikacja z Remebertowa do Sulejówka, a od Sulejówka jeżdżą w wahadle pociągi Sulejówek-Siedlce. Po dojechaniu do Sulejówka okazało się, że to jednak koniec podróży, bo w kierunku Siedlec nic nie jeździ i całe tabuny ludzi stały i czekały na pierwszy pociąg z warszawy na wschód, który przyjechał do Sulejówka gdzieś sporo po 20, a wypadek był chyba gdzieś koło 15. Zablokowana cała linia kolejowa na wschód województwa mazowieckiego, i kilka, kilkanaście tysięcy ludzi nie ma jak wrócić do domu, bo wypadek, stolica państwa. Także jak na wstępie, państwo z kartonu, bez procedur, bez decyzyjności.
Podstawili. Po 20.00 odjechał z Sulejówka-Miłosnej do Siedlec.
A dobrze wam ,stać Barany
Ludzie 2 godziny siedzieli w Warszawie wsch zanim szanowne władze PKP podjęły decyzję co zrobić ! nie mają pomysłu co robić w sytuacji kryzysowej jakby taki wypadek zdarzył się pierwszy raz na tej trasie! Dzieci we mgle!
Po co te narzekania ciagle i pretensje...jest to sytuacja nadzwyczajna...trzeba zablokowac inne pociagi zeby zaraz nie bylo kolejnej tragedii, porozumiec sie z przewoznikami takze autobusow czy podstawia...czy myslisz ze w zajezdni autobusowej kierowca siedzi 24h i czeka na taka sytuacje i gdy tylko nastapi to odpala autokar i po ciebie jedzie? No przeciez tez trzeba wygospodarowac autokary, sciagnac ludzi do pracy (tez musza dojechac) i dopiero przyjechac po was...po co narzekac, wiadomo ze sytuacja jest niekomfortowa, ale trzeba odrobine wyobrazni a nie narzekac jak stare baby ktore w biedronce krzycza "no niech pani zawola kogos na kase" (jakby komus nie nalezala sie przerwa, albo nie mial innych zadan) po odsiedzeniu 3 godzin w przychodni jak mysz pod miotla, albo jak niegdys w kilometrowych kolejkach do piekarni- teraz wielkie damy na włościach, rzna wielkie panie a sloma w butach...
Kazali wyjść z pociągu po godzinie od bum i że niby autobusy ztm podjadą i zawiozą na Sulejówek-Miłosna. Z pół godziny ludzi wychodzili z pociągu, a na zewnątrz zero informacji. Co gdzie, jak dalej, gdzie te autobusy i co dalej. Zabrałem się z dobrymi duszami autem do Siedlec. Organizacyjny dramat.
Możecie robić to rano w poniedziałek, a nie w piątek wieczorem?
Już drugi dzień ktoś ginie na torach….
Donald Tusk powrócił, wróciła bieda i takie są skutki.
Mogliby podstawić pociąg do Siedlec z Sulejówka a nie każą ludziom czekać niewiadomo na co