Kilkanaście minut po godz. 12 do chorej mieszkającej w pobliżu Żeliszewa (gm. Kotuń) wezwano pogotowie ratunkowe. Okazało się, że karetka nie może dojechać na miejsce wezwania z powodu głębokiego śniegu.
Na pomoc ruszyli strażacy z pobliskiej OSP. Jednak i oni nie byli w stanie pomóc w dotarciu lekarza do potrzebującej. Pomocy zdecydował się udzielić jeden z sąsiadów chorej, używając do przejazdu zaprzęgu konnego. (JMM)Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!