Reklama

Sokołów Podlaski: Mieszkańcy osiedla Syndykat nie chcą patrzeć na nagrobki, bo mają… Złe skojarzenia

– Należy się nam godne, spokojne życie, bez stresu i traumy, bez podziwiania pomników za oknem – mówi mieszkanka jednego z bloków przy ulicy Wolności.

Urząd miasta tłumaczy, że nie ma żadnych podstaw prawnych, aby w tym przypadku zabronić prowadzenia działalności gospodarczej.

Jakiś czas temu działkę przy ul. Wolności kupił właściciel zakładu kamieniarskiego i pogrzebowego z Węgrowa. Na placu przy chodniku i w bliskiej odległości od bloku zaczęła powstawać ekspozycja pomników cmentarnych przeznaczonych do sprzedaży.

Reklama

WSZYSTKIEGO SIĘ ODECHCIEWA

Mieszkańcy jednego z bloków na Syndykacie mają pretensje, że nie zostali powiadomieni o planach właściciela działki.

– Wychodzę na balkon i mam przed sobą cmentarny krajobraz. Obawiam się, że na tym się nie skończy i wkrótce pojawią się wieńce, a może nawet trumny. Dla mnie to traumatyczne. Mam ponad 70 lat, jestem schorowana, nie mogę spać. Nie chcę być skazana dożywotnio na taki widok – mówi łamiącym się głosem jedna z mieszkanek.

Zwraca uwagę, że na działkę zaczęły wjeżdżać samochody ciężarowe, które powodują hałas.

Reklama

– Spaliny z tych aut lecą w stronę naszych okien. Poza tym jest straszny huk i pył spowodowany cięciem czy szlifowaniem jakichś elementów na placu, który jest zlokalizowany kilka metrów od naszego bloku – zauważa kobieta.

Cał ytekst przeczytacie w papierowym i e-wydaniu „TS” nr 10.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości