Z grupą SEXBOMBA rozmawia Tomasz Markiewicz
- 30 lat i 10 płyt to piękny rockandrollowy dorobek. Jakie przeżycia i osiągnięcia związane z zespołem uważasz za najważniejsze? Co najbardziej zapadło Ci w sercu i pamięci?
ROBERT SZYMAŃSKI ( wokalista): Gramy nieprzerwanie od założenia zespołu. To bardzo cenna wartość. Los dał mi też szansę wystąpienia na jednej scenie z idolami z czasów, w których sam zaczynałem słuchać muzyki. Przykładowo miałem okazję zagrać koncerty z większością czynnych, brytyjskich zespołów punkowych jak GBH, 999, Vibrators, UK Subs czy Buzzcocks. Poznałem tych gości jako muzyków i jako ludzi. Poznałem również osobiście Marka Wiernika, wspaniałego człowieka, którego audycje muzyczne w Programie III Polskiego Radia były dla mnie muzycznym drogowskazem jeszcze w latach szkolnych. Po latach Marek zaśpiewał nawet w jednym z utworów na płycie Sexbomby. Wspaniała sprawa!
- Urodziłeś się z poważną wrodzoną wadą serca. Wiele lat starałeś się ją leczyć, jednak bez powodzenia. Po kilkunastu latach okazało się, że po chorobie nie ma śladu. Czytałem wpis na Facebooku, w którym sugerowałeś, że być może to śpiew i muzyka miały zbawienny wpływ na Twoje zdrowie...
ROBERT SZYMAŃSKI: Tego nie wiem, ale mój kardiolog mówi, że owszem. Faktycznie po skomplikowanej wadzie nie ma śladu, a równocześnie śpiewam od bardzo wielu lat. Teraz mam dwie opcje: cieszyć się tym faktem albo zmienić kardiologa.-
Jaki repertuar zagracie w sobotę w "Pięciu Sztukach"? Czy Siedlce są nadal miejscem na rockowej mapie Polski, do którego wracacie z sentymentem?
ROBERT SZYMAŃSKI: Siedlce to miejsce, do którego Sexbomba powraca już kolejny raz. Wracamy tutaj bardzo chętnie, bo fajnie się nam u was gra. Na najbliższym koncercie zagramy starsze i nowe kawałki, postaramy się też uważnie wsłuchać w życzenia tych, którzy przyjdą na ten koncert. Nie wyobrażam sobie oczywiście naszego grania bez „Wody” czy „Małego promila”, ale reszta? Kto wie? To będzie wyjątkowy koncert również z tego powodu, że wystąpimy razem z przyjaciółmi z zespołu The Bill, z którym gramy trasę pod nazwą Punk Rock Circus. The Bill to świetna kapela, której nie trzeba przedstawiać fanom punk rocka i polskiej muzyki. Tym bardziej serdecznie zapraszam na nasz wspólny koncert.
Cały wywiad opublikujemy w wydaniu papierowym TS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!