Reklama

Stadler czuje się dyskryminowany

Firma Stadler, która ulokowała jeden ze swoich zakładów montażowych w Siedlcach, liczyła na równoprawne traktowanie na rynku i na zlecenia produkcji pojazdów szynowych na polski rynek. Spółka startuje w ogłaszanych przetargach w kraju i kilkakrotnie wygrywała przetargi na Mazowszu. Jednak w sytuacji, kiedy Stadler pokonuje konkurencję, zamawiający pojazdy szynowe Urząd Marszałkowski oraz Koleje Mazowieckie nie podpisują ze spółką umów. Kolejne sprawy pomiędzy zamawiającymi i rozpisującymi przetargi a Stadlerem znajdują swoje rozstrzygnięcia na drodze sądowej.

- Jako inwestor na Mazowszu chcielibyśmy być traktowani na równi z innymi uczestnikami rynku w Polsce, czujemy się jednak dyskryminowani. Za każdym razem (już trzeci raz z kolei) sądownie musimy udowadniać nasze racje
- pisze w skardze, skierowanej do posłów z subregionu siedleckiego Stanisław Skalski, członek zarządu i dyrektor handlowy w Grupie Stadler Rail. - Mamy podstawy twierdzić, że zamawiający w sposób nieuprawniony stosuje praktyki nierównego traktowania uczestników przetargu, działając przy tym ze szkodą dla Samorządu Mazowieckiego i  podległej mu spółki.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości