Jak poinformował dziś rzecznik siedleckiej policji, podinspektor Jerzy Długosz, w środę wieczorem, 9-latek z gminy Wiśniew uratował życie swojej mamy chorej na cukrzycę.
Chłopiec zadzwonił pod numer 112 i prosił o pomoc dla mamy, która źle się czuła i zemdlała. Okazało się, że kobieta miała niebezpieczny dla życia atak hipoglikemii. Przed przyjazdem karetki i policji chłopczyk próbował podawać mamie wodę z cukrem. Kobieta odzyskała przytomność dopiero kiedy pomocy udzielilili jej ratownicy pogotowia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!