Po raz drugi uroczystość wyróżniania „Aleksandriami” towarzyszyła Dniom Siedlec. Podczas gali w Sali Widowiskowej CKiS w Siedlcach wiało jednak pustą. Zapełnione były jedynie trzy pierwsze rzędy.
Kilka następnych nie było zajętych nawet w połowie. Dopisali tylko nieliczni z grona blisko 150 laureatów dotychczasowych edycji nagrody. Zjawiło się również zaledwie kilku siedleckich rajców. Czy to skutek upału, natłoku atrakcji podczas Dni Siedlec, czy też „Aleksandrie” zdewaluowały się i przestają budzić zainteresowanie oraz emocje? Pierwsza z tegorocznych „Aleksandrii” miała trafić w ręce Adama Struzika. Jednak marszałek nie przyjechał do Siedlec. - Osobiście przekażę mu nagrodę przy najbliższej okazji – zapewniał prezydent Siedlec, dodając: - „Aleksandria” ma być wyrazem podziękowania za wszystko dobro dla Siedlec. Jako szef bogatego samorządu wojewódzkiego Adam Struzik ma niewątpliwie duży wpływ na podział dotacji na wsparcie lokalnych inwestycji. Ksiądz Krzysztof Hapon zarządza Caritas Diecezji Siedleckiej od pięciu lat. Z ogromnym zaangażowaniem organizuje rokrocznie letni wypoczynek dla 1.600 dzieci i młodzieży z całej diecezji, w tym około 200 z Siedlec. Współtworzył również CIS w Siedlcach, gdzie uczy się m.in. zawodu spawacza kilkudziesięciu bezrobotnych, zagrożonych wykluczeniem i marginalizacją. Kolejnego laureata – Katolickie Radio Podlasie nie trzeba przedstawiać! Od 1992 r. towarzyszy mieszkańcom wschodniego Mazowsza. Dyrektor rozgłośni, ks. Sławomir Kapitan, w chwilę po odebraniu „Aleksandrii” podkreślił, że według ostatnich badań KRP słucha 350 tys. osób. „Aleksandria” dla posła Jacka Kozaczyńskiego pewnie wzbudzi największe obiekcje wśród części opinii publicznej. Były radny miejski, radny Sejmiku Mazowieckiego, zaś obecnie poseł z listy PO ma wiele szczęścia na arenie politycznej i – jak zapewnia – swoją rosnącą pozycję wykorzystuje dla dobra swojego regionu. Wojciech Kudelski zaznaczył, że „Aleksandria”, którą wręczył 40-letniemu posłowi, jest również uhonorowaniem zacnej i od pokoleń związanej z Siedlcami rodziny Kozaczyńskich. Złośliwi szepczą jednak, iż nagroda dla lokalnego lidera PO to pokłosie politycznego układu, który rządzi w Siedlcach. Kolejna statuetka trafiła w ręce Zbigniewa Sobolewskiego. W laudacji podkreślano jego zasługi w tworzeniu miejsc pracy w handlu. W sieci sklepów „Carlos” pracuje około 200 osób. Zatrudnienie , a ponadto zbyt dla płodów rolnych daje także firma przetwórstwa spożywczego „Agrofruct”, której rozwój jest także sukcesem Z. Sobolewskiego. Ostatnia z tegorocznych „Aleksandrii” trafiła w ręce Danuty i Ryszarda Soćków – współtwórców sukcesów m.in. Agaty Wróbel i Aleksandry Klejnowskiej. Spod oka małżeństwa Soćków od lat wychodzą najlepsze polskie sztangistki, wielokrotne mistrzynie świata i Europy, bijące rekordy globu w podnoszeniu ciężarów. Finał nie ograniczył się do wspólnej fotografii. Mariusz Orzełowski, dyrygent i dyrektor Gabinetu Prezydenta Siedlec poprosił laureatów o zaśpiewanie piosenki „Moje Siedlce”. Nie był to estradowy sukces. Ze sceny dobiegał głównie głos Mariusza Orzełowskiego. Oj, trzeba zorganizować warsztaty wokalne dla najzacniejszych siedlczan!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!