Reklama

Tajemniczy granat

- Najbardziej prawdopodobne, że była to atrapa granatu, która przez wojsko jest używana do ćwiczenia siły i celności rzutów – podzielił się z nami opinią Andrzej Grzywacz, kierownik Biura Bezpieczeństwa i Ochrony Ludności w siedleckim Urzędzie Miasta.

Granat znaleziono 17 lipca w wodzie, niedaleko brzegu zbiornika i niezwłocznie zaalarmowano policję. Zgodnie z procedurami funkcjonariusze przez dwa dni zabezpieczali miejsce, aż do przyjazdu patrolu rozminowującego. Ekipa zabrała granat do pracowni w Kazuniu. Nie napłynął jednak jeszcze raport stwierdzający, czy był to niewypał, czy też atrapa bez zapalnika.

Wręcz nieprawdopodobne jest, aby był to granat z czasów wojny, gdyż siedlecki zalew powstał w czasach PRL-u i był kilkakrotnie pogłębiany. Zdarzenie daje jednak do myślenia, co trafia do siedleckiego zalewu i jaką „fantazję” miewają osoby, które przyciąga siedlecka „wielka” woda.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości