Reklama

Talibowie z Wiśniewa?

Czołg T-34, który stoi przed Urzędem Gminy w Wiśniewie, przechodził różne koleje losu i nie chodzi tu tylko o jego szlak bojowy, ale również o najnowszą historię, czyli o „służbę” w samorządzie gminy Wiśniew. W ubiegłym tygodniu znów manewrowano jego wieżyczką.

Popularny T-34 był nawet aktorem. Wynajmowano go na potrzeby filmu, co budziło niepokój lokalnej społeczności. Ostatnie miesiące były dla czołgu okresem spokoju i zasłużonej emerytury, aż do nocy z czwartku na piątek (10/11 lutego). Wtedy to bowiem ktoś włamał się do czołgu i przestawił jego wieżyczkę tak, że lufa gąsienicowego wozu bojowego została wymierzona wprost w znajdujący się po drugiej stronie ulicy kościół. Wójt gminy Wiśniew, Krzysztof Kryszczuk, wrócił z urlopu w miniony poniedziałek. O całym zdarzeniu dowiedział się od proboszcza. Natychmiast przystąpił do wyjaśniania tego incydentu. - Już wcześniej zdarzało się, że manewrowano wieżyczką czołgu - mówi K. Kryszczuk. - Dlatego do włazu czołgu przyspawaliśmy dwa uchwyty i założyliśmy na nich kłódkę. Okazało się jednak, że i to zabezpieczenie zostało sforsowane. Ktoś przeciął kłódkę, dostał się do wieżyczki czołgu i przesunął lufę. Potem zamknął właz i założył na nim własną kłódkę. W miniony piątek pracownicy UG w Wiśniewie podjęli natychmiastową interwencję. Przecięli kłódkę samozwańczego pancerniaka i znów założyli samorządową - całkiem już legalną. Wcześniej oczywiście przesunęli lufę czołgu na jej poprzednie położenie teraz znów jest ona wymierzona w kierunku Siedlec.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości