Spółka Tiwwal, do niedawna główny wykonawca garwolińskiego basenu, złożyła w Wydziale Gospodarczym Sądu Rejonowego w Warszawie wniosek o upadłość. Już niedługo ma on zostać rozpatrzony.
Na szczęście nie zagraża to budowie basenu. – Taki obrót sprawy był tylko kwestią czasu – przyznaje Tadeusz Mikulski, burmistrz Garwolina. – Liczyliśmy się z tym, bo firma od jakiegoś czasu była niewiarygodna. Przecież już od kilku miesięcy przychodziły do nas wnioski komorników o zajęcia należności. Władze Garwolina, przewidując taką sytuację już wcześniej znalazły na to antidotum. Co prawda, Tiwwal formalnie nadal jest liderem konsorcjum, budującego basen (Tiwwal, Holma i Termochem), jednak kilka tygodni temu faktyczny nadzór nad budową przejęła firma Termochem. To również na jej konto wpływają wszelkie należności za wykonane prace. Taka zmiana została wprowadzona, bo władze Garwolina uznały, że postęp prac w trakcie budowy, prowadzonej przez Tiwwal, jest niewystarczający. Opóźnienia sięgały kilku miesięcy. W dodatku do garwolińskiego magistratu zaczęły napływać wnioski od komorników. W najgorszym momencie domagali się oni 12 milionów złotych. W tej chwili te zajęcia opiewają na 10 milionów 800 tysięcy złotych. Gdy budowę przejął Termochem, prace ruszyły pełną parą. –Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!