Reklama

To był mobbing!

W siedleckim Sądzie Rejonowym zapadł pierwszy wyrok, stwierdzający mobbing w miejscu pracy!

Wyrok ten dał jednak połowiczną satysfakcję prześladowanemu pracownikowi, gdyż zasądził najniższe, jak dotąd, w kraju zadośćuczynienie za stosowanie mobbingu. Wyrok nie jest prawomocny, obie strony będą się odwoływać. 
Norbert Kucharski pracował w Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Siedlcach 23 lata, z których przez niemal 20 piastował funkcję kierownika do spraw handlu. W maju ubiegłego roku otrzymał wypowiedzenie z pracy. Jako przyczynę podano: „nieprawidłowe wykonanie powierzonych obowiązków służbowych, obraźliwy stosunek do przełożonego, utrata zaufania”. Wcześniej przeniesiono go na stanowisko referenta, do kontrolowania magazynów. Poczuł się wówczas zdegradowany i poniżony. - Moje kłopoty z przełożonym zaczęły się, gdy wyraziłem odmienne zdanie na temat transakcji handlowych – mówi Norbert Kucharski. – Uważałem, że są niekorzystne dla spółdzielni. Po tej różnicy zdań, stosunek pana wiceprezesa do mnie stał się napastliwy, byłem wyzywany, poniżany przy pracownikach mi podległych, psychicznie prześladowany. Potrącano mi premie, otrzymywałem mniej wynagrodzenia. Z miesiąca na miesiąc mobbing nasilał się, a ja znosiłem to coraz trudniej. Czułem się coraz gorzej, w konsekwencji zacząłem się leczyć. Na Norberta Kucharskiego posypały się: kary, upomnienia, nagany. Zlecano mu pracę w magazynie, która z racji zbyt nikłej obsady nie mogła być wykonana w sposób prawidłowy, na co zwracał uwagę przełożonym. Niemożność wywiązania się z nałożonych mu obowiązków doprowadziła do powstania zespołu lęku napadowego. Budził się w nocy z palpitacjami serca, z uczuciem, że zaraz umrze, a droga do pracy stawała się męczarnią. Biegli psycholog i psychiatra wydali na potrzeby sądu opinię: „Wystąpienie zespołu lęku napadowego wiązało się z jego problemami w pracy, a zwłaszcza było wynikiem narastających trudności zawodowych, kolejnych niepowodzeń, sytuacji stresowych, frustracji i nieporozumień.” Po zwolnieniu z pracy, pan Norbert złożył pozew do sądu, domagając się uznania, że wypowiedzenie umowy o pracę jest nieuzasadnione, domagał się też zadośćuczynienia za mobbing w wysokości 45 000 złotych.

pracował w Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Siedlcach 23 lata, z których przez niemal 20 piastował funkcję kierownika do spraw handlu. W maju ubiegłego roku otrzymał wypowiedzenie z pracy. Jako przyczynę podano: „nieprawidłowe wykonanie powierzonych obowiązków służbowych, obraźliwy stosunek do przełożonego, utrata zaufania”. Wcześniej przeniesiono go na stanowisko referenta, do kontrolowania magazynów. Poczuł się wówczas zdegradowany i poniżony. - Moje kłopoty z przełożonym zaczęły się, gdy wyraziłem odmienne zdanie na temat transakcji handlowych – mówi Norbert Kucharski. – Uważałem, że są niekorzystne dla spółdzielni. Po tej różnicy zdań, stosunek pana wiceprezesa do mnie stał się napastliwy, byłem wyzywany, poniżany przy pracownikach mi podległych, psychicznie prześladowany. Potrącano mi premie, otrzymywałem mniej wynagrodzenia. Z miesiąca na miesiąc mobbing nasilał się, a ja znosiłem to coraz trudniej. Czułem się coraz gorzej, w konsekwencji zacząłem się leczyć. Na Norberta Kucharskiego posypały się: kary, upomnienia, nagany. Zlecano mu pracę w magazynie, która z racji zbyt nikłej obsady nie mogła być wykonana w sposób prawidłowy, na co zwracał uwagę przełożonym. Niemożność wywiązania się z nałożonych mu obowiązków doprowadziła do powstania zespołu lęku napadowego. Budził się w nocy z palpitacjami serca, z uczuciem, że zaraz umrze, a droga do pracy stawała się męczarnią. Biegli psycholog i psychiatra wydali na potrzeby sądu opinię: „Wystąpienie zespołu lęku napadowego wiązało się z jego problemami w pracy, a zwłaszcza było wynikiem narastających trudności zawodowych, kolejnych niepowodzeń, sytuacji stresowych, frustracji i nieporozumień.” Po zwolnieniu z pracy, pan Norbert złożył pozew do sądu, domagając się uznania, że wypowiedzenie umowy o pracę jest nieuzasadnione, domagał się też zadośćuczynienia za mobbing w wysokości 45 000 złotych.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama