Na przejeździe kolejowym w Chrośli doszło do zdarzenia na torach. Na miejscu pracują służby ratunkowe, a ruch kolejowy został wstrzymany.
Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę, 11 stycznia, na przejeździe kolejowym w miejscowości Chrośla. Samochód osobowy wjechał na tory, po czym został uderzony przez nadjeżdżający pociąg relacji Warszawa–Siedlce. Osoba kierująca pojazdem poniosła śmierć na miejscu.
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb o godzinie 5.22. – Do zdarzenia doszło na oznakowanym przejeździe kolejowym wyposażonym w zapory. Z nieustalonych jeszcze przyczyn samochód osobowy marki Mercedes wjechał na tory i został uderzony przez pociąg. Tożsamość osoby kierującej pojazdem jest obecnie ustalana - poinformowała st. sierż. Paula Antolak, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim.
Na miejscu pracują służby ratunkowe, w tym zastępy straży pożarnej z JRG Mińsk Mazowiecki oraz jednostki OSP Dębe Wielkie i OSP Ruda, zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei. W wyniku wypadku ruch kolejowy w kierunku Siedlec został czasowo wstrzymany.
Okoliczności i przyczyny zdarzenia są ustalane przez policję pod nadzorem prokuratury.
AKTUALIZACJA: Jak informuje st. sierż. Paula Antolak oficer prasowa mińskiej policji - ofiarą wypadku jest 29-letnia mieszkanka gm. Cegłów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dojazd do pracy o świcie - zwłaszcza zimową "nocną" porą i przy zamarzniętych szybach mógłby być tu jakimś wytłumaczeniem? czy gdybyśmy mieli jeszcze więcej pociągów wysokich prędkości nie wystąpiłby efekt lawiny kolizji pojazdów szynowych z pojazdami szosowymi?
Były tam zapory, ale przy takich temperaturach to ta nowoczesna elektronika różnie działa... podstawowa zasada przy przejeździe kolejowym (kopia z przejścia dla pieszych) - jeżeli nawet są zapory i/lub światła to zawsze przed wjazdem na tory patrzymy czy nic nie jedzie z lewej czy prawej... i jeszcze raz lewej
Dojazd do pracy o świcie - zwłaszcza zimową "nocną" porą i przy zamarzniętych szybach mógłby być tu jakimś wytłumaczeniem? czy gdybyśmy mieli jeszcze więcej pociągów wysokich prędkości nie wystąpiłby efekt lawiny kolizji pojazdów szynowych z pojazdami szosowymi?
Były tam zapory, ale przy takich temperaturach to ta nowoczesna elektronika różnie działa... podstawowa zasada przy przejeździe kolejowym (kopia z przejścia dla pieszych) - jeżeli nawet są zapory i/lub światła to zawsze przed wjazdem na tory patrzymy czy nic nie jedzie z lewej czy prawej... i jeszcze raz lewej