Reklama

Układam klamoty pod sufitem

Przydrożne topole pod Ostrówkiem z daleka wyglądają jak szpaler cyprysów. Na rżysku malowniczo – „jakbyś umyślnie grupował” – rozrzucono bele sprasowanej słomy. Dawniej tkliwość budziły mendle, stojące rzędami na pustych polach. Ale cóż... Skoro nastał czas kombajnów, również estetyczne wzruszenia muszą iść z postępem. Niech będą pękate bele. 
Wstążka asfaltu przykładnie wspina się na pagórki. Pastelowe wille skrywają się w cieniu drzew. W popołudniowym słońcu, oglądane z wysokości siodełka,   podsiedleckie pola prezentują się - ho, ho... - jak Toskania czy Umbria. I tylko od czasu do czasu swojski kurnik. 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości