Reklama

Utopione w basenie

Brak niezbędnych dokumentów i faktur, nieprawidłowości i zaniedbania w sposobie zarządzania krytą pływalnią w Sokołowie Podlaskim oraz obiektami w Gródku, także należącymi do sokołowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji,

zarzuciła dyrektorowi OSiR, Sławomirowi Podbielskiemu Miejska Komisja Rewizyjna. Dyrektor stara się bronić. 
Kontrolujących OSiR interesowały: sposób zarządzania pływalnią i jej wykorzystanie, zasady funkcjonowania klubów pływackich. Radni prześledzili, jak układa się współpraca ośrodka z klubami sportowymi. W należącym do miasta i zarządzanym przez OSiR ośrodku wypoczynkowym w Gródku, skontrolowali: funkcjonowanie obiektu, prowadzony nad nim dozór i roczny plan odbywających się na jego terenie imprez. Po zakończeniu pracy, komisja przedstawiła wyniki kontroli Radzie Miasta. Członkowie komisji zarzucili dyrektorowi, że nie przedstawił na ich żądanie całej dokumentacji. 

Zdaniem członków komisji, materiały trafiły do rąk radnych dopiero w późniejszym terminie. Radni uznali, że zaprezentowane dane liczbowe są nieprecyzyjne, a w OSiR nie ma odpowiedniej kontroli nad finansami. Kontrolujący zauważyli, że w biurze pływalni brakuje umów, które powinny być zawarte z osobami prowadzącymi naukę pływania. Nie mogli doszukać się również dochodów z takiej działalności. Optymizmem nie napawają wyniki kontroli, przeprowadzonej w Ośrodku Wypoczynkowym w Gródku. Komisja doszła do wniosku, że jego kondycja finansowa z roku na rok jest słabsza. W 2006 r. była najgorsza od ośmiu lat. W protokole z kontroli czytamy: „Z ramowego planu imprez nie wynika, żeby coś tam się działo a wygląda na to, że OSiR przypisuje sobie organizację imprez przygotowywanych przez inne podmioty”.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama