Reklama

Uwielbiam, gdy stadion skanduje moje imię

Z Cezarym Bujalskim, wychowankiem MKP Pogoń Siedlce, rozmawia Paweł Świerczewski.

- Odwiecznym życzeniem sympatyków piłkarskich w Siedlcach  jest, by siłę Pogoni w większym  stopniu stanowili jej wychowankowie. I oto jesteś – zawodnik,  który przeszedł przez wszystkie  etapy szkolenia w klubie, a teraz coraz śmielej poczyna sobie  w pierwszej drużynie.

– Zdecydowanie czuję sympatię  ze strony publiczności. Zawsze słyszę  słowa wsparcia, gdy wybiegam na  murawę. Wiele miłego przeczytałem  też o sobie w internetowych komentarzach. Jestem za to bardzo wdzięczny i staram się odwdzięczyć jak najlepszą postawą na boisku. Cieszę się,  że piłkarska atmosfera w Siedlcach,  po tych wszystkich aferach i problemach, znów zaczyna być taka, jak  powinna. Wróciła normalność, my  możemy myśleć tylko o grze, a kibice  dyskutować tylko na tematy sportowe.

Reklama

- Słychać, że nie podchodzisz  do Pogoni jak do tymczasowego  pracodawcy, tylko jak do klubu,  który ma szczególne miejsce  w Twoim sercu. To jest właśnie  ta dodatkowa jakość, którą niosą ze sobą wychowankowie. Dla  wychowanka reprezentowanie  drużyny, w której stawiał pierwsze piłkarskie kroki, jest spełnieniem marzeń.

– Zgadza się. Urodziłem się w Siedlcach. Tutaj mieszkam całe życie. To  miasto i Pogoń znaczą dla mnie bardzo dużo. Jestem dumny, że mogę być  ich reprezentantem.

- Czy droga, którą trzeba było  przejść, żeby znaleźć się w tym  miejscu, była wyboista?

Reklama

– Wciąż jest, bo nadal trzeba  twardo walczyć o swoje. Ale pasuje  mi to. Na pierwszy trening do Pogoni poszedłem prawie czternaście  lat temu (za kilka dni Czarek będzie  obchodzić 20. urodziny – red.). Ćwiczyłem z chłopakami o dwa lata starszymi i ze względu na gorsze warunki  fizyczne nie było mi łatwo. Mnie to  jednak nie zniechęciło. Miałem mnóstwo samozaparcia i z biegiem czasu  szło mi coraz lepiej. Trafiłem do Polonii Warszawa. Tam w końcu zacząłem  rosnąć i nabierać tężyzny. Przestałem  pod tym względem odbiegać od  reszty, co bardzo ułatwiło mi sprawę.  Wróciłem do Siedlec i daję z siebie  wszystko, żeby być coraz ważniejszą  częścią tej drużyny.

Cały wywiad przeczytacie w papierowy i e-wydaniu TS nr 2

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/09/2025 15:08
Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości