Norweska dziennikarka Hanne Louise Åkernes i fotoreporter Tor Høvik z norweskiej gazety „Bergens Tidende” przyjechali w zeszłym tygodniu do Siedlec.
Tutaj mieszkali w hotelu i stąd wyjeżdżali na teren powiatu łukowskiego. Oboje odnaleźli tutaj rodzinę Damiana G. – mężczyzny z powiatu łukowskiego, który w piątek, 22 czerwca, zaginął na norweskim fiordzie. Wtedy czterech Polaków wypłynęło wypożyczoną łodzią, by łowić ryby. Po jakimś czasie zgłoszono ich zaginięcie. Norweskie służby ratunkowe odnalazły wywróconą łódź i ciało jednego z mężczyzn. Trzej pozostali zostali uznani za zaginionych. Trwające przez wiele dni poszukiwania nie przyniosły rezultatów. Według norweskich mediów, ich ciała mogą spoczywać na głębokości nawet 200 metrów. Z relacji Hanne Louise Åkernes wynika, że sprawa ta jest ciągle bardzo komentowana w Norwegii. Ludzie bardzo się nią interesują. Norwegowie są wręcz zdziwieni tym, że w Polsce tak mało się o niej mówi.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!