Miał być reprezentacyjną przestrzenią w centrum Siedlec, miejscem odpoczynku dla mieszkańców i odwiedzających miasto gości. Jego stan budzi jednak duże zastrzeżenia. Skwer Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej zmaga się z problemem dużej liczby gołębi i zabrudzonych ławek. Do naszej redakcji zgłosił się przyjezdny z innej części Polski, który nie krył swojego rozczarowania.
– Wysiadłem z pociągu, chciałem przejść przez centrum i na chwilę usiąść. Niestety większość ławek była zabrudzona przez ptasie odchody. To pierwsze wrażenie, jakie człowiek wynosi o mieście. Wydaje mi się, że w wielu innych miejscowościach podobne problemy są skuteczniej ograniczane – mówi mężczyzna, który odwiedził Siedlce.
Trudno nie przyznać mu racji. Skwer położony jest w samym sercu miasta, na trasie, którą codziennie przemierzają mieszkańcy, podróżni zmierzający z dworca PKP oraz turyści. To miejsce, które powinno zachęcać do zatrzymania się i odpoczynku. Tymczasem wiele osób omija ławki szerokim łukiem.
Miasto: sprzątamy kilka razy w tygodniu
W odpowiedzi na pytania naszej redakcji Urząd Miasta Siedlce zapewnia, że teren jest regularnie sprzątany przez firmę odpowiedzialną za utrzymanie zieleni i czystości na miejskich skwerach.
Jak informuje Konrad Kacprzak, kierownik Referatu Promocji i Turystyki, prace porządkowe prowadzone są kilka razy w tygodniu. Problem polega jednak na tym, że duża liczba gołębi bardzo szybko ponownie zanieczyszcza ławki i elementy wyposażenia. Efekt sprzątania jest więc krótkotrwały.
Problem znany od dawna
Mieszkańcy zwracają uwagę, że ten kłopot nie pojawił się w ostatnich tygodniach. Gołębie od kilku lat gromadzą się na skwerze, a ich obecność szczególnie daje się we znaki w okresie wiosennym i letnim.
Pojawia się więc pytanie, czy samo sprzątanie jest wystarczające. Czy w grę mogłyby wejść rozwiązania ograniczające gromadzenie się ptaków w najbardziej uczęszczanych miejscach? Są to m.in. systemy odstraszające.
Miasto wskazuje na dokarmianie
Jak podkreśla urząd, jednym z głównych powodów utrzymywania się problemu jest regularne dokarmianie gołębi przez osoby odwiedzające skwer. Pozostawianie pokarmu powoduje, że ptaki stale wracają do tej lokalizacji. Dlatego magistrat zachęca do „odpowiedzialnego korzystania z przestrzeni publicznej”.
Jednocześnie Konrad Kacprzak informuje: – Gołąb miejski podlega określonym przepisom dotyczącym ochrony zwierząt, a wszelkie działania polegające na odstraszaniu lub ograniczaniu ich obecności muszą uzyskać zgodę Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.
Choć miasto deklaruje regularne sprzątanie i wskazuje na przyczyny problemu, mieszkańcy oraz odwiedzający Siedlce oczekują przede wszystkim efektów. Trudno bowiem mówić o reprezentacyjnej przestrzeni publicznej, gdy znajdujące się w centrum ławki są stale zabrudzone i nie zachęcają do korzystania.
Tym bardziej że dla wielu przyjezdnych jest to jedno z pierwszych miejsc, które widzą po drodze z dworca. A pierwsze wrażenie – jak wiadomo – można zrobić tylko raz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trzeba mandaty wystawiać babciom, karmiącym gołębie i będzie po problemie.
Trzeba mandaty wystawiać babciom, karmiącym gołębie i będzie po problemie.