Pewien mieszkaniec Siedlec, jadący samochodem Opel Corsa w kierunku osiedla przy ul. Wyszyńskiego, chcąc skrócić sobie drogę, ulgnął w błocie.
Wcześniej, gdy ziemia była zmarznięta można było tą dziką dróżką biegnącą od ul. Kleeberga spokojnie przejechać. Teraz, gdy samochód utknął w błocie, pechowy kierowca szuka pomocy kogoś, kto pomógłby mu wyciągnąć auto z błotnej topieli. W tej sytuacji zasadne wydaje się przywołanie przysłowia "Kto drogę skraca, ten do domu nie wraca". (JMM)Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!