Podróże kształcą. Podczas ostatniej dowiedziałem się, skąd się biorą kandydaci. W tych dniach, gdy kandydatów jak mrówków, jest to wiedza pożyteczna, być może nawet ocalająca.
Kandydaci, okazuje się, jak wiele innych dopustów i zjawisk, wywodzą się ze starożytności. Rzymianie starożytni, mówiąc ściśle: obywatele Rzymu, w miejscach publicznych mieli prawo nosić togę, czyli zwój materiału, którym owijano ciało, koniec zaś fantazyjnie przerzucano przez ramię. Toga, mniej lub bardziej biała, była z wełny. Kandydujący w wyborach – w czasach republiki urzędnicy byli wybierani – zwykle wybielali swoje togi, dlatego nazywano ich „candidati”. Łacińskie „candidatus”, czyli „biało ubrany” pochodzi od czasownika „candidare”, czyli „czynić białym”.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!