Muzeum Regionalne w Siedlcach organizuje co 2 lata dwudniowe konferencje naukowe o dziejach szlachty podlaskiej, których pomysłodawcą jest dyr. Andrzej Matuszewicz. Czwarta z kolei była typowo biograficzna.
Zainteresowanie referatami było uwarunkowane dokonaniami prezentowanych wybitnych postaci szlachty Podlasia. Jednak dało się zauważyć kilka wątków, które szczególnie poruszyły i zainteresowały zgromadzonych w sali muzeum miłośników historii regionu.
Niemalże sensacyjne było wystąpienie Dariusza Kazuna, reprezentującego Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Łosickiej. Biografia Heleny Marii Potulickiej z Hruszniewa, kobiety światowej, kobiety wyzwolonej o szerokich kręgach znajomości szczególnie zainteresowała publiczność. Duże znaczenie miały tu nie do końca ustalone wątki masońskie i teozoficzne, nadające tajemnicze tło działalności społecznej i konspiracyjnej hrabiny.
Jednym z ciekawszych i cenniejszych obiektów zabytkowych na trasie z Janowa Podlaskiego do Terespola jest pałac w Cieleśnicy, otoczony parkiem i stawami rybnymi, należący niegdyś do Stanisława Rosenwertha-Różyczki. Niewiele osób wie, że to miejsce znane było w Europie nie tylko dzięki produkowanym tu znakomitym markom alkoholi i hodowli ryb, ale także dzięki udziałowi właściciela w wyścigach samochodowych i mistrzowskim umiejętnościom strzeleckim. Największe zasługi dla regionu wniósł baron Rosenwerth, budując w Białej Podlaskiej Podlaską Wytwórnię Samolotów.
W krótkim czasie ta fabryka produkująca samoloty na licencji i realizująca rodzime projekty, stała się jedną z najważniejszych w Polsce w dziedzinie lotnictwa. Do tego stopnia, że była łakomym kąskiem dla monopolu państwowego. Nasze miasto miało udział w kadrach fachowców wytwórni, którzy byli absolwentami Szkoły Rzemieślniczej i Gimnazjum Mechanicznego im. S. Staszica w Siedlcach.
W wygłoszonych referatach pojawiały się wątki, odnoszące się do czasów współczesnych. Nie zawsze o wydźwięku pozytywnym. Przykładem jest m.in. wystąpienie dra hab. Józefa Maroszka pt. „Zygmunt Gloger i jego wizja badań regionalnych”. Dowiedzieliśmy się, że w majestacie prawa i za aprobatą osób odpowiedzialnych za ocalenie dorobku naszych przodków, materialne ślady związane z działalnością Z. Glogera znikają z pejzażu Podlasia.
Na uwagę zasługuje również debiut naukowy właściciela zabytkowych dworów w Starej Niedziałce i Sinołęce. Dariusz Sutkowski jest godnym naśladowania przykładem nie tylko w dziedzinie zawodowej i wynikającej z potrzeby serca działalności w sferze przywracania dla kultury narodowej zabytkowych obiektów. W swym wystąpieniu dał wyraz zainteresowania historią miejsca, którego kilka lat temu stał się właścicielem. Zaskoczeniem dla słuchających były informacje, że Władysław Filewicz z tak blisko Siedlec położonej Sinołęki był pionierem polskiego sadownictwa i twórcą kilku nowych odmian owoców. Z jego doświadczeń korzysta do dzisiaj cała Europa, od czasu, gdy niegdyś wymarzły sady na całym kontynencie. Z wyjątkiem sadów W. Filewicza.
Trudno w tak krótkim tekście scharakteryzować wszystkie wystąpienia. Ważne dla historii Podlasia postacie scharakteryzowali w równie cennych referatach: prof. dr hab. Piotr Matusak, dr Grzegorz Welik, dr Agnieszka Gątarczyk, dr Katarzyna Broczek, red. Piotr Szymon Łoś, dr hab. Jarosław Cabaj i dr hab. Arkadiusz Kołodziejczyk. Tylko Maria Sulima przewodnicząca Polskiej Macierzy Szkolnej „Polesie” w Brześciu wyszła w swoim wystąpieniu poza ramy geograficzne. Jednak nie sposób uniknąć powiązań działalności ziemian z Podlasia z krainami sąsiednimi. Nierzadko majątki jednego właściciela były rozproszone na większym obszarze, bez względu na istniejące wówczas podziały administracyjne lub geograficzne.
Wszystkie referaty zostaną opublikowane w całości w przygotowywanym wydawnictwie posesyjnym. Uzupełnieniem będą fotografie archiwalne i współczesne obiektów związanych z życiem grupy społecznej, która odcisnęła silne i wyraźne piętno nie tylko w historii regionu, ale i kraju.
W dniu rozpoczęcia sesji została otwarta wystawa fotograficzna Sławomira Kordaczuka „Dwory i pałace południowego Podlasia i wschodniego Mazowsza”. Autor przedstawił na niej część obiektów, jakie sfotografował w ciągu ostatnich 6 lat. Zachowane są w różnym stanie. Niektóre są kwitnące, inne opuszczone czy wręcz chylące się ku ruinie. Zdjęcia wywoływały u zwiedzających różne emocje. Z zadowoleniem oglądano fotografie obiektów odnowionych, uratowanych dla kultury narodowej. Inne wyciskały łzy żalu u osób pamiętających lata świetności dworów czy pałaców, które były ich domami.
Natomiast jaki charakter miały wnętrza dawnych siedzib ziemiańskich i w jakie przedmioty były wyposażone, uczestnicy sesji mieli możliwość zobaczyć na innych wystawach w Muzeum Regionalnym w Siedlcach: „Złoty salon”, „Salon ziemiański”, „W szlacheckim zaścianku” oraz „Srebra i platery ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie i Muzeum Historycznego m.st. Warszawy”.
Powyższe inicjatywy typu konferencja naukowa i wystawy historyczne można zaliczyć do sfery teorii. Muzeum na zakończenie każdej sesji przygotowywało wycieczkę szlakami dworów i pałaców Podlasia. Zwiedzając siedziby ziemiańskie, mogliśmy wejść w atmosferę domów ludzi, których dekretem PKWN wypędzono z siedzib rodzinnych funkcjonujących jako ośrodki kultury i polskości. Nierzadko również jako muzea, nasycone pamiątkami rodzinnymi gromadzonymi przez wiele pokoleń.
Taki nastrój i charakter stworzyli Małgorzata i Waldemar Gujscy w dworze w Gałkach, pierwszym obiekcie na naszej trasie. Z wielkim wysiłkiem przywrócili kulturze narodowej dwór projektu prof. Bolesława Podczaszyńskiego. W rozbudowywanym skansenie zgromadzili zabytki mogące być zaczątkiem pokaźnego muzeum rzemiosła. W ten sposób przypomnieli, że nieodłącznym elementem założenia dworsko-parkowego był również folwark.
Następnie zwiedziliśmy Muzeum Architektury Drewnianej Regionu Siedleckiego w Suchej. Twórcą tego skansenu jest prof. Marek Kwiatkowski, którego obrazy mogliśmy podziwiać w dworze modrzewiowym wzniesionym w 1743 r. przez Ignacego Cieszkowskiego, kasztelana liwskiego. Z panią Jolą przewędrowaliśmy nie tylko w miejscu, ale i w czasie, jaki pozwolił nam spotkać się z postaciami wieków dawnych i współczesności.
Wycieczkę zakończyliśmy w zespole pałacowo-dworskim w Sinołęce Iwony i Dariusza Sutkowskich, którzy przyjęli nas iście po królewsku. Zwiedzaliśmy drewniany kościółek czynny i prywatny! Pogoda tego dnia sprzyjała biesiadzie w pałacu, spacerom po parku i przede wszystkim cenne było spotkanie z właścicielami majątku w Sinołęce. Ponadto Sutkowscy są wyjątkowymi ludźmi, prowadzą szeroką działalność charytatywną i kontynuują tradycję podlaskiej siedziby ziemiańskiej. W uznaniu zasług Polskie Towarzystwo Ziemiańskie przyznało im w 2008 r. Dyplom Nadzwyczajnego Członkostwa Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego.
Wokół muzeum powstała grupa ludzi zainteresowanych historią ziemiaństwa, naukowców i właścicieli dworów i pałaców, lub ich spadkobierców. W innych okolicznościach zapewne by się nie poznali. W celu nie tylko przybliżenia omawianej tematyki, ale i ułatwienia bliższych kontaktów na zakończenie pierwszego dnia sesji zorganizowano uroczystą kolację. Byliśmy gośćmi starosty siedleckiego Zygmunta Wielogórskiego i dyrektora Marka Błaszczyka, którzy podjęli uczestników sesji w Domu Pracy Twórczej „Reymontówka” w Chlewiskach. Dwór z duchem noblisty sprzyjał ugruntowaniu podjętych znajomości i zawarcia nowych w warunkach jak najbardziej ku temu sprzyjających.
Sławomir Kordaczuk
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!