Do poważnego wypadku doszło w Stoku Ruskim. 63-letni mężczyzna spadł z wysokości podczas pracy na drabinie. Na miejsce wezwano pogotowie oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do zdarzenia doszło dziś, 28 kwietnia w godzinach popołudniowych. Zgłoszenie wpłynęło do służb około godziny 17.20. Według wstępnych informacji 63-letni mężczyzna spadł z drabiny z wysokości i doznał poważnych obrażeń.
Na miejsce jako pierwsi dotarli ratownicy medyczni, którzy natychmiast przystąpili do udzielania pomocy poszkodowanemu. Mężczyzna był nieprzytomny.
Do działań włączyli się także strażacy – jeden zastęp Państwowej Straży Pożarnej oraz dwie jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej. Ich zadaniem było m.in. zabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz przygotowanie lądowiska dla śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
– Po przybyciu na miejsce zastaliśmy zespół ratownictwa medycznego udzielający pomocy poszkodowanemu. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz przygotowaniu terenu do lądowania śmigłowca LPR – przekazał kpt. Daniel Czapski, oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP w Siedlcach.
Na miejscu trwa akcja ratunkowa. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ta pomoc dwóch jednostek straży pożarnej do pic na wodę.Tam i dwadzieścia zastępów nic by nie pomoglo.Chodza,plączą się ,rozmawiają i nic nie wnoszą. Sensację i plotki.Mlodziez goni nie wiadomo do czego a ich pomoc żadna.
Jak się nie ma pojecia o sytuacji to taki komentarz jest zbędny
Pierwsza nie była karetka tylko straż pożarna głupoty ten tygodnik wypisuje nie wiedzą a piszą chłam............
Warto przeczytać ze zrozumieniem, a jeśli to takie trudne, nie trzeba komentować.
I co ważne że że osp było pierwsze i co zrobiło u osoby nieprzytomnej wszystkie służby są potrzebne ale nie nieszajccie strażaków do medycyny ratunkowej gdyby nie lpr wogole by ich nie zadysponowano gdyby nie nr 112 praktycznie nie mieli by styczności że zdarzeniem izolowanym
Proszę mi wytłumaczyć sytuację- ma miejsce wypadek na drodze,zostaje potrącony motocyklista,albo spada człowiek z dachu...i wtedy ze wszystkich stron wraz z karetka nadciągają OSP Holubla,Golice,Krzeslin,Paprotnia,Przesmyki, Podawce,Siedlce i jeszcze ze 3 wioski z wozami.Do jednej poszkodowanej osoby,np.30 osób...plączą się,chodzą,rozmawiają,co oni wnoszą do sprawy? .... Oni nigdy nie są we wspólnej ratunkowej akcji! ..dla mnie to jest atrakcja dla druhów z różnych OSP.Kropka.
Słusznie gonią bo ekwiwalent wpadnie, butelka będzie. A na fb pięna pomoc
Jasne,tak też sądziłem????
Ta pomoc dwóch jednostek straży pożarnej do pic na wodę.Tam i dwadzieścia zastępów nic by nie pomoglo.Chodza,plączą się ,rozmawiają i nic nie wnoszą. Sensację i plotki.Mlodziez goni nie wiadomo do czego a ich pomoc żadna.
Jak się nie ma pojecia o sytuacji to taki komentarz jest zbędny
Pierwsza nie była karetka tylko straż pożarna głupoty ten tygodnik wypisuje nie wiedzą a piszą chłam............