Reklama

Wystarczy przeczytać

Na budynku sądu siedleckiego wisi tablica, informująca, że w tym miejscu 15 grudnia 1943 r. dwaj żołnierze Armii Krajowej wykonali wyrok na szefie policji bezpieczeństwa i SD (gestapo) na powiaty: siedlecki, łukowski i radzyński.

Tablicę tę ufundowali, w 53. rocznicę tego wydarzenia, działacze emigracyjni i koledzy z Malmo i Goteborga w Szwecji.

Pomysł z tablicą jest jak najbardziej słuszny - w końcu upamiętnia miejsce śmierci człowieka (mniejsza o to, że nie wymieniono nawet jego imienia i nazwiska). Moje wątpliwości budzi jednak to, czy na pewno gestapowcowi należy ofiarowywać biało-czerwone kwiaty i palić znicze? 

Czy osoby, które wyszły z tą inicjatywą, pamiętają, że po przeciwnej stronie ulicy stoi symboliczny pomnik, upamiętniający 10 Polaków, rozstrzelanych 17 grudnia w odwecie za zlikwidowanie tego festapowca?
Czy na pewno w ten sam sposób należy czcić oba te miejsca?

Zwracałem już na to uwagę w ZBoWiD-zie, byłem w Muzeum Regionalnym w Siedlcach i u inicjatora tego wieńca. W ZBoWiD-zie mają jakieś zatargi między sobą, dyrektora muzeum nie zastałem, a z osobą, która wpadła na pomysł z tą wiązanką jakoś nie mogliśmy się zrozumieć.





Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości