Reklama

Zaborcza miłość Armii Czerwonej

Do dnia, gdy siedlecki oddział stowarzyszenia KoLiber zaproponował zmianę nazwy ulicy Armii Czerwonej, nie miałem – wstyd przyznać – pojęcia, że w moim mieście jest taka ulica. Tym chętniej ruszyłem więc nadrabiać zaległości. Dzień był pogodny. Rosja właśnie zajmowała Krym. 
Lustracja ulicy Armii Czerwonej wypadła pomyślnie. Położenie oraz wygląd ogólny wydają się adekwatne do zasług uhonorowanej. Czerwone gwiazdy na bramie cmentarza lśnią, jakby dopiero co wyszły spod ręki Timura i jego drużyny. O stan nagrobków, groby, było nie było, są święte, warto by się natomiast zatroszczyć. 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości