Reklama

Zabytek czy zbytek?

Spacerując ostatnio po Siedlcach, miałam mieszane odczucia. Z jednej strony widziałam coraz więcej rozpoczętych inwestycji, nowych domów (głównie towarowych), chodników i rond, a z drugiej - robiące wrażenie zapomnianych przez Boga i ludzi - choć zamieszkane wiekowe kamieniczki.

Odrapane, czasem zabezpieczone siatką, by odpadający tynk nie sypał się na głowy przechodniów. Odmalowane - nierzadko do wysokości I piętra (bo tu zazwyczaj kończy się sklep) lub tylko wokół okien 2-3 pokoi jednego, co bardziej dbałego o czystość i porządek lokatora. 
Na jednych elementy dekoracyjne trzymają się na słowo honoru, na innych kończą się wraz z granicą współwłasności tego samego domu. Jeszcze inne da się zrekonstruować już tylko na podstawie dokumentów czy zdjęć. Niektórym dopiero co wyrósł pod bokiem sąsiad - nowoczesny i zacierający dotychczasowy charakter danej ulicy.
Nie chcę wypisywać tu konkretnych numerów konkretnych domów. Zaniedbane domy - mniejsza o to, czy wpisane do rejestru zabytków, czy będące w obrębie zainteresowań konserwatora - można spotkać i przy ul. Piłsudskiego, i przy wszystkich jej odnogach. Na Sienkiewicza, Pułaskiego, ale i na Asłanowicza.
Dziwi mnie, że nie dbamy o to, co mamy. Że zamiast zachowywać klimat czy charakter całych uliczek i robić z nich wizytówkę Siedlec - burzymy, co się da, albo czekamy, aż zabytek, zlokalizowany w centrum miasta sam się posypie, zwalniając cenny - dla niektórych cenniejszy od stojącego na nim domu - plac.
Argumenty zawsze są takie same: nie ma pieniędzy na remont zabytków (ilu właścicieli składa wnioski na dofinansowanie remontu zabytkowych budynków do Urzędu Miasta?), wiele z tych domów ma kilku, niemogących się porozumieć ze sobą właścicieli. A w ogóle to o co ten krzyk, skoro w Siedlcach żadnej starówki z rynkiem i urokliwymi uliczkami nie ma. Też prawda. Ale wg mnie to, że nie ma, nie znaczy, że mamy niszczyć to, co jest. Chyba, że miasto z blisko 500-letnią historią "dorobiło" się na przestrzeni tych lat jedynie: Pałacu Ogińskich z kaplicą i parkiem, Starego Kościoła, poczty i ratusza. Budynku Podlasie, Białej Sali, biblioteki i Pięknej 7 (choć tu zdania są podzielone, czy nie będziemy za jakiś czas żałować starego kina z duszą). Bo nawet Katedra jest przy nich stosunkowo "młoda". A reszty nie trzeba, bo i po co komu niepotrzebny wydatek i kłopot...

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości