Spacerując ostatnio po Siedlcach, miałam mieszane odczucia. Z jednej strony widziałam coraz więcej rozpoczętych inwestycji, nowych domów (głównie towarowych), chodników i rond, a z drugiej - robiące wrażenie zapomnianych przez Boga i ludzi - choć zamieszkane wiekowe kamieniczki.
Odrapane, czasem zabezpieczone siatką, by odpadający tynk nie sypał się na głowy przechodniów. Odmalowane - nierzadko do wysokości I piętra (bo tu zazwyczaj kończy się sklep) lub tylko wokół okien 2-3 pokoi jednego, co bardziej dbałego o czystość i porządek lokatora.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!