Na jednej z posesji przy ul. Litewskiej w Mińsku Mazowieckim policjanci zastali makabryczny widok. Na podwórku leżał dogorywający pies. Zakrwawione zwierzę miało rozległe rany i ślady pobicia.
- Oficer dyżurny mińskiej KPP 16 lipca otrzymał telefon informujący o tym, że od kilku dni z posesji przy ul. Litewskiej w Mińsku Mazowieckim dochodzi przeraźliwe wycie psa. Przybyli na miejsce zdarzenia policjanci ujrzeli zakrwawione, ledwie żywe zwierzę. Pies został przewieziony do przychodni dla zwierząt. Lekarz weterynarii stwierdził, że czworonóg był maltretowany przez kilka dni. Zwierzę miało wiele ran, zadanych mu tępym narzędziem. Liczne były stłuczenia na łapach i tułowiu. Najgroźniejsze okazało się pęknięcie czaszki czworonoga. Nie było szans na wyleczenie psa. Ze względów humanitarnych, zwierzę zostało uśpione – informuje oficer prasowy mińskiej KPP, Daniel Niezdropa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!