Od rana wypompowujemy wodę z zalanych piwnic. Musimy też tamować strumień wody, który płynie ku naszym domom z końca ulicy.
Od dziesięciu lat czekamy na urwardzenie naszej ulicy. Obiecywano nam je i w ubiegłym roku, i w tym. Po obfitszych opadach deszczu nie da się przejść nazą ulicą inaczej niż w wysokich gumowcach.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!