Reklama

Zawalczymy o złoty medal

Rozmowa z ADRIANEM CHRÓŚCIELEM – rugbystą Pogoni Siedlce i reprezentacji Polski.

Jak to się stało, że zostałeś rugbystą?

Do rugby trafiłem trochę przypadkowo. W III klasie szkoły gimnazjalnej graliśmy mecz piłki nożnej. Wygraliśmy, a ja strzeliłem bramkę. Po meczu podeszło do mnie dwóch chłopaków z drużyny przeciwnej z propozycją, żebym przyszedł na trening rugbystów. Ja w tym czasie szukałem dla siebie odpowiedniej dyscypliny. Próbowałem trochę pchać kulą, biegać, ale nie miałem do lekkiej atletyki odpowiednich predyspozycji. Rugby spodobało mi się od pierwszego wejrzenia.

Każdy chłopak w szkolnym wieku chce grać w piłkę nożną.

Reklama

Ja też poszedłem z kolegą z klasy na trening piłkarzy. Trener Józef Topczewski powiedział wówczas, że kolega może zostać, a ja żebym się wziął za rugby. Chęci do uprawiania piłki nożnej miałem, ale na tym się skończyło.

Może dobrze, że tak wyszło.

Oczywiście. Piłkarz byłby ze mnie marny, a jako rugbysta dotarłem do reprezentacji Polski. l Ile masz występów reprezentacyjnych? Już 28 razy zagrałem w drużynie narodowej. Do wybitnych reprezentantów zalicza się tych, którzy mają na swoim koncie 40 występów. Reprezentacja Polski w rugby rozgrywa rocznie 5-6 meczów. Łatwo policzyć, że żeby przekroczyć magiczną czterdziestkę, trzeba utrzymywać się w kadrze prawie 10 lat. Przy dobrych wiatrach, jeśli selekcjoner widziałby mnie w drużynie, to za 3 lata mógłbym się znaleźć wśród wybitnych reprezentantów.

Reklama

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama