Kobieta została potrącona na przejściu dla pieszych. Doznała poważnych obrażeń. Pół miesiąca leżała w Szpitalu Wojewódzkim w Siedlcach. Do dziś nie wróciła do pełni zdrowia.
iedy opuściła szpital, dowiedziała się, że sprawca wypadku został ukarany mandatem w wysokości 200 złotych. Pytała na policji, co się dzieje w sprawie jej wypadku, ale nie mogła uzyskać konkretnych informacji. We własnej sprawie była traktowana niemal jak intruz. Kiedy dowiedziała się, że wypadek spowodował „znaczny” urzędnik lokalnego samorządu, pomyślała, że uniknie on odpowiedzialności, a sprawa może zostać zatuszowana. - To był piękny, słoneczny listopadowy dzień – mówi Jadwiga N. - Pracę na poczcie w Mordach skończyłam po godzinie 16. Przed przejściem dla pieszych, na skrzyżowaniu ulicy Narutowicza i Placu Wolności, przystanęłam, rozejrzałam się. Jestem bardzo ostrożna. Widziałam już niejeden wypadek. Weszłam na pasy i kiedy minęłam oś jezdni, odruchowo spojrzałam jeszcze w prawo. Kątem oka zauważyłam zbliżający się z dużą szybkością samochód. Chyba czerwony, czy bordo. Przez głowę przemknęła mi myśl – jakiś wariat. Muszę szybko uciekać. - Nie zdążyłam. Jeszcze krok i poczułam uderzenie. A potem zapadłam w jakiś letarg. Wiedziałam tylko, że leżę na jezdni. Czułam, jak się cała trzęsę. Zrobiło mi się bardzo zimno. Nieprzytomna kobieta trafiła do Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach. Leżała tam prawie 2 tygodnie. - Już drugiego dnia odwiedził mnie w szpitalu sprawca wypadku, pracownik Urzędu Miasta i Gminy w Mordach. Leżałam wtedy na sali pooperacyjnej. Byłam cała pozszywana. Miałam założony gorset na szyję, który zresztą noszę do tej pory. Czułam się fatalnie. Nie miałam ani siły, ani ochoty na rozmowę. Kierowca powiedział mi tylko, że mnie nie widział, ale nie jechał szybko. Zapomniał jednak o słowie przepraszam. Za dwa dni panią Jadwigę odwiedził w szpitalu znajomy. To on poradził jej, aby jak najszybciej zadzwoniła na policję i dowiedziała się, co ustalono w sprawie wypadku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!