W połowie sierpnia do Sądu Rejonowego w Garwolinie trafił akt oskarżenia przeciwko 27-letniemu mieszkańcowi Warszawy. Prokurator oskarża go o kradzież 38 rowerów. Tak intensywną „pracę” złodziej prowadził w marcu, kwietniu i maju bieżącego roku. Pod koniec maja mężczyzna został tymczasowo aresztowany. W piątek, 26 sierpnia ten trzymiesięczny okres aresztu się kończy. Sąd zdecyduje, co dalej z „rowerzystą”.
Mężczyzna był zameldowany w Warszawie, ale czasowo mieszkał na terenie powiatu garwolińskiego. Jeździł po całym jego terenie i... kradł. Nie gardził rowerami za 500 złotych, chętnie kusił się na takie po 3 tysiące. Paserom sprzedawał je za niedużą część ich wartości.
27-latek tylko w ciągu jednego dnia potrafił ukraść kilka rowerów. Spod jednej ze szkół na terenie gminy Górzno zabrał rower, który był prezentem komunijnym. Rodzice okradzionego dziecka nie mieli jednak pieniędzy na zakup kolejnego jednośladu. – Gdy odzyskaliśmy ten rower, dziecko było w tym momencie najszczęśliwsze na świecie – mówi Klemens Serzysko, zastępca komendanta powiatowego policji w Garwolinie.
Policjanci odzyskali rowery o łącznej wartości ponad 15 tysięcy złotych. Wszystkie trafiły już z powrotem do właścicieli.
Mężczyzna został zatrzymany na terenie Garwolina. Okazało się również, że był już karany za kradzieże.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!