Turyści, pragnący w liwskim muzeum zobaczyć kolekcję XVII- i XVIII-wiecznych sarmackich portretów, powinni się pospieszyć. Lada dzień obrazy mogą zniknąć ze ścian reprezentacyjnej Sali Rycerskiej, gdzie wisiały przez ostatnie 40 lat. Bez nich w sali zostaną tylko gołe ściany i trochę wojennego żelastwa.
Na początku lipca zakończył się kilkuletni spór sądowy między Muzeum Zbrojownią na Zamku w Liwie i Starostwem Powiatowym w Węgrowie a Janem Kazimierzem Krasińskim, powojennym emigrantem, który kilka lat temu wrócił do Polski z Ameryki i rozpoczął starania o odzyskanie części rodzinnego dobytku, pochodzącego z pałacu w Sterdyni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!