W SPZOZ w Mińsku Mazowieckim wyremontowano Oddział Neonatologiczny oraz jeden z odcinków Oddziału Ginekologiczno-Położniczego. Jak podkreślają lekarze i ordynatorzy, placówka czekała na ten moment 30 lat. W nowych salach kobiety mogą spokojnie i komfortowo przeżywać pierwsze chwile z dzieckiem, otoczone troską i profesjonalną opieką.
– Po remoncie oddziałów standard opieki nie odbiega od tego, który oferują prywatne ośrodki medyczne w większych miastach. Nie powstydziłyby się go żadne prywatne kliniki w Warszawie – mówi Artur Więckowski, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Mińsku Mazowieckim. W szpitalu znajduje się 8 komfortowych sal poporodowych 1- i 2-osobowych, a także sala intensywnej opieki noworodka dla wcześniaków urodzonych po 35. tygodniu ciąży i maluchów wymagających szczególnego wsparcia. Są one wyposażone w najwyższej klasy inkubatory dla noworodków i inny specjalistyczny sprzęt.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nie wiem jak z rodzeniem dzieci w Mińsku (oby nie tak jak w Oleśnicy) ale z opieki zdrowotnej w ukro-polinie, to zadowoleni są tylko Tusk i Kaczyński, których podczas przyjęcia do szpitala wita się z kwiatami
Ciekawa jestem czy nie lepiej mam rodzić w Oleśnicy ?
Tylko rodzic nie ma komu, niestety. W tym roku porodów będzie w całej Polsce może 230 tys. W 1982 coś koło 700 tys.
Może jako gazeta zainteresujecie się sytuacją na porodówce w szpitalu wojewódzkim zanim znów zajmie się tym wp.pl albo uwaga! Zobaczcie najnowsze posty dziewczyn na fb które opisują jak tragiczna jest tam sytuacja. Sprawa była zgłaszana do różnych organów ale nikt z tym nic nie robi - samowolka „pań” położnych nadal trwa. Zaniedbania, odzieranie z godności, poniżanie, zatajanie stanu zdrowia dzieci. To się dzieje w naszym szpitalu. Może warto się zainteresować?
ale konkursiki na położną czy pielęgniarę roku sobie organizują - i jakie dumne z tego są, i jeszcze jakieś durne kąciki dla dzieciaczków urządzają, kolejne podstawki pod kurz szpitalny, "najmundrzejsze" na świecie, po prostu "ludzie łorkiestry" jak to jedna sama o sobie powiedziała - a skromna jaka... tylko nie robią tego co powinny - no jak "miło i przyjemnie" ot i cała ekypa strzykaw, piguł, ssaw i pijaw w szpitalu wojewódzkim siedleckim, który po równi pochyłej stacza się ruchem jednostajnie przyspieszonym na samo dno.
Byle nie w Siedlcach…
W mińsku nie ma szpitala wojewódzkiego
Na pewno nie warto rodzić w wojewódzkim w Siedlcach. Omijać szerokim łukiem!
nie wiem jak z rodzeniem dzieci w Mińsku (oby nie tak jak w Oleśnicy) ale z opieki zdrowotnej w ukro-polinie, to zadowoleni są tylko Tusk i Kaczyński, których podczas przyjęcia do szpitala wita się z kwiatami
Ciekawa jestem czy nie lepiej mam rodzić w Oleśnicy ?
Tylko rodzic nie ma komu, niestety. W tym roku porodów będzie w całej Polsce może 230 tys. W 1982 coś koło 700 tys.