Illusion oraz Kasia Kowalska porwali publiczność drugiego dnia Festiwalu M4M w Mińsku Mazowieckim.
Drugi dzień Festiwalu M4M w Mińsku Mazowieckim upłynął pod znakiem mocnych gitarowych brzmień i pięknych, emocjonalnych przebojów. Na scenie wystąpiły dwie legendy polskiej muzyki – Illusion oraz Kasia Kowalska. Oba koncerty pokazały, że mimo wieloletniej obecności na scenie artyści wciąż potrafią zaskakiwać i przyciągać tłumy.
Wieczór rozpoczął zespół Illusion, jedna z najważniejszych formacji w historii polskiego rocka i metalu. Gdańska grupa od ponad trzech dekad pozostaje symbolem ciężkiego gitarowego grania. Na swoją pozycję zapracowała bezkompromisowym połączeniem hard core'u i grunge'u oraz mocnymi tekstami Tomasza „Lipy” Lipnickiego. W latach 90. zespół wydał pięć albumów, dziś uznawanych za kultowe. Płyty były nominowane do Fryderyków i zdobyły trzy złote płyty w czasach, gdy wyróżnienia przyznawano za sprzedaż co najmniej 100 tysięcy egzemplarzy.
W Mińsku Mazowieckim muzycy nie ograniczyli się jedynie do największych przebojów. Zaprezentowali również utwory z najnowszego albumu, który ukaże się już we wrześniu. Próbki nowego materiału pokazały, że fani mają na co czekać.
Po mocnym gitarowym uderzeniu na scenie pojawiła się Kasia Kowalska, jedna z najbardziej charyzmatycznych polskich wokalistek. Publiczność przywitała ją owacją jeszcze przed pierwszymi dźwiękami.
Konferansjer Marcin Błądziński przypomniał, że artystka urodziła się i młodość spędziła w Sulejówku w powiecie mińskim. To właśnie stamtąd – jak opowiadał – uciekła do Jarocina, po drodze odwiedzając fryzjera i goląc głowę na zero, inspirując się wizerunkiem Sinéad O'Connor.
Resztę tej historii już znacie. Dziś Kasia Kowalska ma na koncie ponad milion sprzedanych płyt, a wiele jej utworów na stałe wpisało się do kanonu polskiego pop-rocka.
Jej koncert po raz kolejny udowodnił, że nie uznaje scenicznej rutyny. Każdy występ jest dla niej nie tylko muzycznym wydarzeniem, ale także spotkaniem z publicznością. Chętnie dzieli się ze słuchaczami tym, co ją inspiruje i cieszy, ale również tym, co ją smuci i zwyczajnie boli.
Tak było również w Mińsku Mazowieckim. Przed wykonaniem utworu „Spowiedź” wokalistka mówiła o tolerancji, szacunku i miłości do drugiego człowieka. Był to jeden z najbardziej refleksyjnych momentów koncertu, który publiczność nagrodziła długimi brawami.
Kasia Kowalska nie zwalnia tempa. Do końca lata zagra jeszcze kilkanaście koncertów plenerowych, między innymi w Ełku i Lublinie w ramach trasy Lata z Radiem. We wrześniu wystąpi we Frankfurcie, a jesienią rozpocznie trasę halową, podczas której odwiedzi największe miasta w Polsce, w tym warszawską Stodołę.
Organizatorem festiwalu jest Miejski Dom Kultury w Mińsku Mazowieckim.
Obszerna relacja z Festiwalu M4M w papierowym wydaniu Tygodnika Siedleckiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze