Reklama

Osiedle mieszkaniowe "Kasyno" - bez kasztanów

Dziś, na terenie byłego Kasyna Wojskowego przy ul. Śmiałej w Siedlcach pracownicy pana Strusa wycięli już 2 kasztanowce. Za moment zabiorą się do wycinki kolejnych drzew - pomóżcie

O tym, że kasztanowce, rosnące na granicy działek dotychczasowych mieszkańców tamtego terenu i tej, kupionej przez Konstantego Strusa, najprawdopodobniej będą przeszkadzały inwestorowi, zostaliśmy poinformowani przez mieszkańców Siedlec już tydzień temu. Kolejna osoba, która zadzwoniła przed chwilą do redakcji, nie kryła rozżalenia.

- Jest nam bardzo przykro. Te drzewa były zdrowe. Rosły na granicy działek, czyli były tak samo tego pana, jak i nasze. A nawet gdyby były tylko jego, to przecież wszędzie ratuje się kasztany, nazywa je naszymi rudymi skarbami. Nawet wy, jako redakcja, prowadzicie akcję: "Zaadoptuj kasztanowca"...
I my dbaliśmy o te drzewa na tyle, na ile mogliśmy po naszych stronach działek. 

Pamiętam, jak kiedyś, budując blok w rejonie ul. 11 listopada, pan Strus zarządził spektakularną akcję przesadzenia drzewa, które kolidowało z jego planami inwestorskimi. Bo jego żona tak kocha zieleń, że nie pozwoli zrobić krzywdy żadnemu drzewu... A teraz? 

Miało być "osiedle pod Kasztanami" - może i będzie, jeśli ten pan posadzi nowe drzewka kasztanowe, w co szczerze wątpimy. Nawet jeśli posadzi, to w dalszym ciągu nie rozumiemy, czemu zniszczył te?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości