30-letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego zadzwonił na numer alarmowy, mówiąc że nie wie, gdzie jest i potrzebuje pomocy. Stracił orientację w terenie i nie potrafił odnaleźć drogi do domu.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 22 kwietnia. Kilka minut po północy do dyżurnego garwolińskiej komendy zadzwonił mężczyzna, który twierdził, że stracił orientację w terenie i nie potrafi odnaleźć drogi do domu. Dodał, że źle się czuje i potrzebuje pomocy.
Natychmiast zorganizowano akcję poszukiwawczą. Patrole przeszukiwały tereny wytypowane na podstawie prawdopodobieństwa lokalizacji telefonu. Po około godzinie, funkcjonariusze z Posterunku Policji w Żelechowie zauważyli mężczyznę. Poszukiwany 30-latek znajdował się w miejscowości oddalonej o kilka kilometrów od swojego miejsca zamieszkania. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu.
Policjanci wezwali karetkę pogotowia, a po przebadaniu odwieźli go do domu.
(za KPP Garwolin)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Taksówka na koszt podatnika.
Zwrot kosztów poszukiwania. Koniecznie.
Jakaś kpina , pogotowie i policja odwozi żuli do domów ...........Podatnik jest sponsorem. A co jeżeli w tym czasie karetka będzie potrzebna do ratowania życia ludzkiego ?
KPINA Czas oczekiwania w Warszwie na obsługę kolizji bez rannych to nawet 8 godzin.
Gdyby obywatel/płatnik vel sponsor wiedział ile działań policyjnych jest niepotrzebnych, pozorowanych, to nie dziwiłby się dlaczego brakuje rąk do pracy i brakuje tam jakości. Niestety jest wiele patologii w systemie mundurówek, o czym także od żołnierzy, strażników i oczywiście policjantów można usłyszeć. A za operację pLandemia david-19 do dziś pełna bezkarność :(
Taksówka na koszt podatnika.
Zwrot kosztów poszukiwania. Koniecznie.
Jakaś kpina , pogotowie i policja odwozi żuli do domów ...........Podatnik jest sponsorem. A co jeżeli w tym czasie karetka będzie potrzebna do ratowania życia ludzkiego ?