41-letnią mamę 7-miesięcznego chłopczyka zatrzymali do wytrzeźwienia sokołowscy policjanci. Kobieta, zamiast opiekować się swoim synkiem, ucztowała z sąsiadkami i małoletnią córką.
25 maja, ok. godz. 18.45 policjanci otrzymali zgłoszenie, że awanturuje się pijana kobieta i rzuca nożami w konkubenta. W mieszkaniu miało być siedmiomiesięczne dziecko. Zgłoszenie się potwierdziło. Kiedy do mieszkania weszli policjanci, dziecko płakało, a znajdujące się w mieszkaniu osoby dorosłe próbowały uspokoić awanturującą się kobietę. Jak się okazało, chwilę wcześniej piła alkohol razem z sąsiadkami i swoją małoletnią córką. Znajdujący się w mieszkaniu konkubent i jego siostra, próbowali uspokoić kobietę sami, jednak bezskutecznie. Do akcji włączyli się policjanci. Aby uniemożliwić jej dalsze demolowanie mebli i udaremnić ataki na członków rodziny, musieli założyć jej kajdanki.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!