Reklama

Bartosz na medal!

Ma 16 lat, ogromny talent oraz masę sukcesów. Jego taniec zachwyca nie tylko w rodzinnych Siedlcach, ale i w szerokim świecie. W ubiegłym roku sięgnął po najwyższe trofea mistrzowskie w: Riesie, Moskwie i Nowym Jorku.

Bartosz Woszczyński urodził się pod szczęśliwą gwiazdą. Talent do tańca odziedziczył w genach (chyba nie trzeba dodawać, że po mamie), w dodatku od najmłodszych lat wychowywał się na próbach Formacji Tańca Nowoczesnego „LUZ”. - Był do niej przypisany od urodzenia - śmieje się Joanna Woszczyńska. - Nie miałam go z kim zostawić, więc zabierałam na próby. Kiedy ja prowadziłam zajęcia, on raczkował dookoła sali
- wspomina. A gdy trochę podrósł, też uczęszczał na próby, chociaż wcale nie był przekonany, czy chce tańczyć. - NA początku nie rwałem się do tańca, traktowałem go jako zabawę. Trochę się porozgrzewałem, trochę posiedziałem pod drabinkami, ale nie rwałem się do tańca - potwierdza Bartek. No cóż, dziecka do niczego zmusić nie można.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama