Reklama

Batalia o Jeruzal zakończona

W Jeruzalu działały dwie konkurujące ze sobą przychodnie zdrowia. Od kwietnia ma się to zmienić.

Mieszkańcy Jeruzala od kilku lat skarżyli się na poziom usług medycznych w miejscowym Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej San-Medica zarządzanym przez prywatną firmę Gajda-Med z Pułtuska.

W przychodni na ul. Szkolnej brakowało opieki pielęgniarskiej i stomatologicznej dla dzieci, lekarz nie wzbudzał zaufania pacjentów, a personel medyczny pomału się wykruszał. Większość mieszkańców zrezygnowała z usług placówki, szukając alternatywy w sąsiednich gminach.

Reklama

Gorzej niż w Afryce

Uwagę na tę kwestię zwracał na sesjach radny Mirosław Kulesza. -Zanosi się na to, że już niedługo z usługami medycznymi w Jeruzalu będzie gorzej niż w słabo rozwiniętych krajach Afryki - mówił. Zarządzający San-Medicą Robert Gajda odpierał krytykę. Przyznał, że ma problemy z personelem, ale przypominał o realiach dzisiejszej służby zdrowia. Pielęgniarki i lekarze odchodzą z placówek medycznych z dnia na dzień, a pozyskiwanie nowych osób jest bardzo trudne. Dotyczy to placówek medycznych w całym kraju.

-Panuje opinia, że ośrodek zdrowia w Jeruzalu funkcjonuje bardzo źle, a nawet może być zagrożeniem dla pacjentów - podkreślał z kolei burmistrz Mrozów Dariusz Jaszczuk. Dlatego w ubiegłym roku wypowiedział umowę dotychczasowemu najemcy i dogadał się z Mariuszem Martyniakiem - dyrektorem SPOZ w Mińsku Mazowieckim, który zadeklarował chęć przejęcia i „uzdrowienia” placówki.

Reklama

Gdy wydawało się, że opieka medyczna w Jeruzalu wyjdzie już na prostą, sprawy zaczęły przybierać nieoczekiwany obrót. Robert Gajda odmówił przekazania wynajmowanego budynku. Po czym z pomocą mecenasa przekonywał, że brak jest podstaw do rozwiązania z nim umowy.

Dwie konkurencyjne przychodnie

Dariusz Jaszczuk tłumaczył, że nie miał innego wyjścia, jak tylko wstąpić na drogę sądową, żądając eksmisji. Dał jasno do zrozumienia: jego gmina chce mieć służbę zdrowia na przyzwoitym poziomie, a on nie zapomina, że obiecywał to mieszkańcom. A ponieważ wielu pacjentów zostało bez podstawowej opieki medycznej (nie chcieli się leczyć w „San-Medice”), w maju 2023 r. burmistrz wraz z SPZOZ w Mińsku Mazowieckim uruchomił w Jeruzalu drugą, zastępczą przychodnię w nowej lokalizacji przy ul. Rynek. Do nowej placówki przepisało się około 1 tys. pacjentów. Od tej pory istniały dwie konkurujące ze sobą przychodnie w jednej miejscowości. Obie robiły wszystko, żeby przeciągnąć mieszkańców na swoją stronę. Zastępcza przychodnia przy ul. Rynek uruchomiła gabinet lekarski w szkole (w ramach medycyny szkolnej), czego nie potrafiła zapewnić przychodnia San-Medica, a o co upominali się rodzice uczniów. Ale niestety nie było tam pomieszczeń dla stomatologii oraz warunków do szczepienia dzieci.

Reklama

Te usługi medyczne będzie można zapewnić dopiero po przejęciu przez gminę docelowego budynku, czyli „San-Medica” przy ul. Szkolnej - tłumaczył burmistrz.

-San-Medica blokowała i zajmowała tamte pomieszczenia, a dzieci nie miały gdzie się szczepić - mówią mi mieszkańcy Jeruzala. - A przecież tamta przychodnia nie zapewniała szczepień.

W oczekiwaniu na rozstrzygnięcia sądowe burmistrz organizował liczne spotkania informacyjne. Uważał, że jeżeli udałoby się zachęcić, aby większość mieszkańców opuściła San-Medikę, problem sam by się rozwiązał.

Reklama

San-Medica złożyła broń

W międzyczasie Sąd Rejonowy w Siedlcach nakazał zarządcy NZOZ San-Medica opuszczenie lokalu mieszkalnego (w którym mieszkał pracujący w przychodni lekarz) i obciążył spółkę kosztami sądowymi 470 zł wraz z odsetkami. Na lokal mieszkalny została sporządzona oddzielna umowa. W sprawie drugiej umowy na lokal użytkowy (przychodnia) nie padły jeszcze ostateczne rozstrzygnięcia. I już nie muszą. Ponieważ pod koniec lutego firma Gajda-Med sama zrezygnowała z prowadzenia Przychodni San-Medica w Jeruzalu.

-Umowa została rozwiązana w trybie natychmiastowym na wniosek najemcy. Pismo do urzędu wpłynęło 28 lutego z prośbą o rozwiązanie umowy z dniem 1 marca bez wcześniejszej zapowiedzi - informuje Dariusz Jaszczuk. - Trudno powiedzieć, dlaczego, ale myślę, że skuteczny okazał się całokształt podjętych przez nas działań. Po pierwsze oczekujący na ostateczne rozstrzygnięcie sądu nasz dobrze uzasadniony wniosek o rozwiązanie umowy i eksmisję. Po drugie utworzenie przez nas w tymczasowej siedzibie (przy ul. Rynek) konkurencyjnego Ośrodka Zdrowia, do którego przepisało się około 1000 osób, co jednocześnie spowodowało brak rentowności ośrodka San-Medica. Po trzecie zakończona kontrola przez NFZ i sanepid (burmistrz zlecił kontrolę po tym, jak mieszkańcy skarżyli się na poziom leczenia - przyp. autor), bo było bardzo dużo uwag w zakresie działania i nadzoru - tłumaczy Dariusz Jaszczuk.

Reklama

Oczywiście w tej sytuacji Urząd Miasta i Gminy zawiadomi sąd o bezprzedmiotowości dalszego postępowania, a wtedy nastąpi umorzenie sprawy. 5 marca pracownicy UMiG odebrali klucze do lokalu przy ul. Szkolnej i jeszcze w tym tygodniu rozpoczęli remont placówki. Już od kwietnia w Jeruzalu będzie tylko jeden ośrodek zdrowia przy ul. Szkolnej. Po gruntownym remoncie usługi medyczne zostaną rozszerzone m.in. o punkt szczepień.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości