Mają swoje koszulki, kubeczki, rękawice i dumne hasło: „Biję się jak baba!”. I mają siebie. Licealistki, studentki, księgowe, fizjoterapeutki, przedsiębiorczynie, a niektóre to po prostu mamusie. Mamusie, które kopią, boksują i uważają, że nie ma lepszego sposobu na rozładowanie emocji i stresu. I na wzajemne wsparcie. Nikt tak nie zrozumie sfrustrowanej mamusi jak druga mamusia na ringu.
Kasia to rozumie. Ona sama – polska mistrzyni w kick-boxingu i mistrzyni świata w muay thai – nie raz, będąc w zaawansowanej ciąży, mruczała przymilnie do męża (Mateusz Pasiak – także mistrz Polski w sztukach walki): „Kochanie, mogę cię kopnąć?”. Bo w kopaniu coś jest. Raz kopniesz na treningu i nie chcesz przestać. Grupa „Biję się jak baba” powstała spontanicznie. Po prostu przybywało dziewczyn z indywidualnych zajęć.
– Chciałam dać im coś więcej. W grupie nie tylko dobrze się trenuje. Ma się w niej wsparcie i dobrą zabawę. Po prostu – mówi Katarzyna Posiadała-Pasiak.
Trener i założyciel klubu Gladiator Siedlce Andrzej Wasilewski dał jej zielone światło. Pozwolił, by dodatkowa grupa powstała. Na początku zebrało się ich około 14, teraz jest ponad dwa razy tyle. Najstarsza „bijąca się jak baba” w grupie ma około 50 lat, choć na indywidualnych zajęciach trafiają się i 60-latki. Na ringu nie czuje się różnicy wieku. Jest dużo śmiechu, wspierających rozmów i dużo przyjacielskiej czułości. Padają rady, gdy ktoś jest w kryzysie lub ma urzędową sprawę do rozwiązania
– Dlaczego kick-boxing? Oprócz uczenia się wyprowadzania ciosów, które przydają się do samoobrony, to świetny sposób na poprawienie sylwetki, kondycji, wytrzymałości i koordynacji. A za tym idzie lepsza samoocena i pewność siebie – tłumaczy Kasia. – To też redukcja stresu.
Grupa się tak zżyła, że dziewczyny zaczęły organizować wspólne wyjazdy, swoiste obozy kondycyjne. Dużo wtedy trenują i dużo czasu spędzają razem. Co myślą o grupie jej uczestniczki?
Cały artykuł przeczytacie w papierowym i e-wydaniu (KUP TERAZ) "TS" nr 5.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze