O pięknym rondzie i równie pięknej drodze kończącej się efektownie w nieprzejezdnych krzakach było dosyć głośno, i to w całej Polsce.
Media z lubością pokazywały nowiutki asfalt, który ucinał się jak od linijki, by wstydliwie chować się w rozrośniętych chaszczach. Mowa o rondzie Popiełuszki w Siedlcach, od którego odchodzi droga, mająca w założeniach docierać aż do Sokołowskiej. Niestety, od paru lat nie może dotrzeć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!