Reklama

Blask nad Przywózkami

Inwestycja za blisko 360 tys. zł miała ożywić wieś i zachęcić mieszkańców do spacerów nad zbiornikiem wodnym. Cel szczytny. Ale spokojne wieczory w Przywózkach (gmina Sokołów Podlaski) zmieniły się w festiwal świetlny. Mocny reflektor bije po oczach.

Do redakcji „Tygodnika Siedleckie go” zadzwonił zaniepokojony czytelnik z Przywózek.

– Lampa ze stawu bije po oczach, nie da się wieczorem normalnie funkcjonować. Ten blask widać z daleka – relacjonował.

Postanowiliśmy to sprawdzić. Na miejsce przyjechaliśmy wieczorem 28 marca, około godz. 20.30. Już na ulicy Fabrycznej, jadąc od strony So kołowa Podlaskiego, wyraźnie widać było intensywne światło. Kierowca nieznający tej trasy mógłby wziąć je za zbliżający się samochód, jadący na długich światłach. Im bliżej stawu, tym blask był intensywniejszy. Po drugiej stronie zbiornika, przy ul. Nowej, reflektor też dawał o sobie znać. A bezpośrednio nad stawem... Nasze zdjęcia z tego wieczoru nie wymagają komentarza.

Reklama

Widok z ulicy Fabrycznej Reflektor oślepia przejeżdżających kierowców. Fot. MC

Piękna inwestycja z pewnym "ale"

Teren wokół zbiornika wodne go w Przywózkach to efekt dwu etapowej inwestycji. W 2024 r., przy wsparciu samorządu województwa, zmodernizowano sam zbiornik. Uporządkowano dno i skarpy, przywrócono funkcje retencyjne. Koszt: ponad 219 tys. zł. Rok później, za blisko 140 tys. zł (z czego prawie 70 tys. zł z programu „Mazowsze dla klimatu”), zagospodarowano otoczenie. Pojawiły się nowa zieleń, alejka i oświetlenie.

Reklama

Na zdjęciach z zakończenia inwestycji, publikowanych przez Urząd Gminy na początku roku widać latarnie wokół stawu. Na słupie od strony ul. Ks. Brzózki nie widać reflektora i kamery. Pojawiły się później. Kiedy i przez kogo zostały zamontowane?

– To sołtysowa tak wymyśliła – mówi nasz rozmówca. – Staw to takie oczko w głowie, że kamyczka nie można rzucić, bo zaraz będzie afera. Nikt tam nie spaceruje. Bo kto chciałby spędzać czas nad stawem pod okiem kamery? Wydaje mi się, że reflektor i kamerę kupiono albo z funduszu sołeckiego, albo z jakiejś zbiórki, bo sołtysowa ciągle jakieś zrzutki robi. Nie powiem, we wsi dużo się dzieje, dużo się robi dla wszystkich, ale z tą lampą to przesadziła. Nie da się wieczorami funkcjonować.

Reklama

Staw za dnia. Na słupie z bocianim gniazdem zainstalowano kamerę i reflektor. fot. UG Sokołów Podlaski

Sołtys: Już poprawione

Skontaktowaliśmy się z sołtys Renatą Skwierczyńską. Zapewniła, że problem został już rozwiązany.

– To oświetlenie było robione przez urząd gminy. Miałam sygnał od jednej osoby i refl ektor został opusz czony o 30 stopni w dół. Już tak nie świeci – powiedziała nam.

Kiedy to nastąpiło? Sołtys wskazała na sobotę 28 marca. Tyle że tego samego wieczoru byliśmy na miejscu i reflektor świecił z pełną mocą, skierowany w górę.

Reklama

– Ma świecić, po to jest reflektor, żeby świecił. Wiem, że jeden pan był niezadowolony, bo reszta nic mi nie zgłaszała. Mamy zebrania wiejskie. Można się odezwać, a nie do gazety zgłaszać – mówi Renta Skwierczyńska.

Sołtys dodała, że reflektor gaśnie o 23.00, razem z pozostałym oświetleniem we wsi.

Wójt deklaruje wymianę lampy

Skoro gmina płaciła za reflektor, zadzwoniliśmy do wójta Janusza Kura. Rozmowa odbyła się 31 marca.

– Reflektor miał być obniżony. Jeśli światło dalej przeszkadza, wymienimy go na lampę o połowę mniejszej mocy – zapewnił.

Reklama

Informację tę potwierdziła nam następnie sołtys, która również rozmawiała z wójtem. Nowa lampa ma być zamówiona i zainstalowana możliwie jak najszybciej.

Czekamy na efekty

Sołtys Renata Skwierczyńska jest osobą, której zaangażowania w życie wsi nie sposób kwestionować. W Przywózkach robi się wiele. Jest to owocem aktywności pani sołtys. Tym razem jednak jeden z elementów nowego zagospodarowania terenu wymknął się spod kontroli. Inwestycja za niemal 360 tys. zł ma służyć mieszkańcom, a nie utrudniać im życie. Deklaracje wójta brzmią konkretnie. Będziemy przyglądać się sprawie i sprawdzimy, czy obiecana wymiana lampy rzeczywiście nastąpi.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    cyrk - niezalogowany 2026-04-10 21:47:52

    Pisząc takie głupoty aż się człowiek gotuje. Przez 40 lat nie było nic robione w tej wsi. Zmienił się sołtys i nagle jednej osobie( tak jednej. Wszyscy dobrze wiemy kto zadzwonił do gazety- najbardziej kłótliwa osoba w całej wsi, która ma problem ze wszystkim) nic nie pasuje. Skoro to ma być taki rzetelny reportaż to proszę przyjechać do wsi Przywozki i porozmawiać z mieszkańcami a nie z jedną osobą :). Następnym razem proszę się doinformować na jakiej ulicy się Pani znajduje a nie podpisywać zdjęcia, że są z ulicy Fabrycznej. Z tego co wiem, takowej ulicy nie mam w Przywozkach, a zdjęcie zostało zrobione we wsi. Zrzutka, jedyna jaka była robiona to dla powodzian. Ale jak widać i pomoc jest czymś złym według niektórych. Następnym razem proszę przeprowadzic swoje dochodzenie bardziej rzetelnie i nauczyć sie odmiany wsi PRZYWOZKI

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    UWAGA - to jest prawda - niezalogowany 2026-04-11 11:14:01

    Z dużym zaciekawieniem przeczytałem reportaż, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że materiał ten nie oddaje w pełni rzeczywistości i został oparty na bardzo jednostronnej perspektywie. Z przedstawionej treści wynika, że głównym źródłem informacji była relacja jednej osoby, co budzi poważne wątpliwości co do rzetelności całego artykułu, ponieważ w tak niewielkiej społeczności opinie mieszkańców są zróżnicowane i wymagają szerszego poznania, a nie opierania narracji na pojedynczym, być może nacechowanym emocjonalnie głosie. Dodatkowo pojawia się kwestia zdjęcia, które – zgodnie z wiedzą mieszkańców – nie zostało wykonane w miejscu wskazanym w artykule, lecz w znacznej odległości, co wprowadza czytelnika w błąd i podważa wiarygodność publikacji. Niesprawiedliwe wydaje się również przypisywanie odpowiedzialności za reflektor pani sołtys, Renacie Skwierczyńskiej skoro jak wiadomo nie ona sama za tym stoi, a jednocześnie całkowicie pominięto ogrom pracy, jaki wkłada w rozwój wsi i integrację mieszkańców poprzez liczne inicjatywy społeczne, takie jak akcje sprzątania z udziałem dzieci, kuligi, potańcówki czy spotkania plenerowe, które cieszą się dużym zainteresowaniem i realnie wpływają na życie mieszkańców. Artykuł koncentruje się wyłącznie na jednym problemie technicznym, nie dostrzegając szerszego kontekstu pozytywnych zmian, jakie zaszły w Przywózkach, a przecież każda inwestycja może wymagać korekt i ulepszeń, co jest rzeczą naturalną i nie powinno stanowić podstawy do budowania negatywnego obrazu całej inicjatywy. W efekcie publikacja sprawia wrażenie sensacyjnej i niedostatecznie zweryfikowanej, a rzetelne dziennikarstwo powinno opierać się na sprawdzonych informacjach oraz uwzględnianiu różnych punktów widzenia, dlatego mam nadzieję, że w przyszłości redakcja podejdzie do podobnych tematów z większą starannością i obiektywizmem.***

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gośka - niezalogowany 2026-04-11 12:10:57

    Strasznie przykre jest że media szukają tylko sensacji i często nie opierają się na faktach. Często w dzisiejszych czasach spotykamy ludzi zrzędliwych którym nic nie pasuje . Będą czepiać się nawet o oświetlenie zamiast dostrzec pozytywne strony ogółu.. i lecieć z tym od razu do gazety...STRASZNE.. a przecież Pani sołtys zapewne by wysłuchała i rozwiązała problem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości