- Dotychczas byłem przeciwny kampanii negatywnej i sam takiej prowadzić nie chciałem, ale ostatnie nieczyste zagrania mojego kontrkandydata i wspierających go jego kolegów partyjnych zmuszają mnie do wyjaśnień – oświadczył dziś ubiegający się o ponowny wybór na wójta gminy Siedlce Henryk Brodowski.
W ten sposób ubiegający się o ponowny wybór wójt komentuje poparcie udzielone w końcówce kampanii, swojemu kontrkandydatowi przez działaczy PiS.
W ostatnich dniach tej kampanii, aż do dziś, Mariusz Orzełowski z PiS informował o kolejnych popierających go politykach swojej partii. Wsparł go już m.in. minister energii Krzysztof Tchórzewski z PiS, ustępujący prezydent Siedlec i przyszły radny wojewódzki Wojciech Kudelski (PiS) wicewojewoda Sylwester Dąbrowski a nawet wiceprezes KRUS Andrzej Kneć.
- Takie oświadczenia są wydawane tylko pod publikę i nic za nimi nie idzie. To takie mydlenie oczu wyborcom. Nie mają żadnego przełożenia na późniejsze pozyskiwanie funduszy unijnych dla gminy. Pieniądze nie tylko dla gmin, ale i dla powiatów są w Urzędzie Marszałkowskim a nie u wojewody i każdy samorządowiec, w tym także oni, doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Dotacje unijne przechodzą przez Sejmik Wojewódzki, a nie przez wojewodę. Jak wiadomo, przez najbliższe pięć lat PiS będzie tam w opozycji. Koalicję w Sejmiku zaś będą tworzyć PSL i PO. A przecież wicemarszałek Mazowsza Janina Orzełowska z PSL już mnie oficjalnie poparła w tych wyborach – przypomina Henryk Brodowski.
I dodaje: - Zakładam, że jako wójt gminy Siedlce będę miał nadal możliwości pozyskiwania milionowych dotacji unijnych dla gminy tak, jak udawało mi się to dotychczas. Będę nadal zabiegał o dalszą dobrą współpracę z władzami Mazowsza, aby gmina Siedlce nie straciła przez najbliższe pięć lat, ale zyskała i to jak najwięcej. Liczę, że mieszkańcy gminy Siedlce nie dadzą się ogłupić pustym obietnicom – mówi Henryk Brodowski.
(Materiał sfinansowany ze środków Komitetu Wyborczego Wyborców "Gospodarz w gminie")
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!