Reklama

Węgrów: Była ofiarą, stała się sprawcą

Pani Zofia, 86-letnia mieszkanka Węgrowa, została potrącona przez samochód na przejściu dla pieszych. Wydawałoby się, że w tym konkretnym przypadku nietrudno wskazać, kto jest sprawcą, a kto poszkodowanym. Ale po kilku miesiącach za sprawcę wypadku uznano… pieszą.

Przeciwko pani Zofii jest prowadzone postępowanie wyjaśniające. - To odwracanie kota ogonem – mówi Łukasz Gołoś, syn poszkodowanej kobiety. - Mama była ofiarą, a nie sprawcą. Była na pasach i miała pierwszeństwo. Nie wtargnęła na przejście. Nie wbiegła na nie, jak próbuje się teraz jej wmówić.

Kto podejrzanym, kto poszkodowanym?

Była sobota 31 maja 2025 r. Przed godz. 10 pani Zofia wybrała się na zakupy do centrum Węgrowa. Z opowiadań jej syna wynika, że wybrała drogę, którą przemierza niemal codziennie od ponad 50 lat. Przeszła jedną ulicę, drugą. Potem chodnikiem wzdłuż ogrodzenia SOSzW (przy ul. Mickiewicza) skierowała się do przejścia dla pieszych na ul. Słowackiego. Gdy tam doszła, rozejrzała się dwukrotnie w lewą i w prawą stronę, czy nie jedzie żaden samochód. Nic nie jechało, więc weszła na pasy. Nagle poczuła silnie uderzenie i ból. Upadła.

Reklama

Kilka minut później pojawiły się straż pożarna, policja. Kierowca, który potrącił panią Zofię, też był na miejscu. Przyjechało również pogotowie ratunkowe. Przewiozło poszkodowaną do szpitala w Siedlcach. Tam, po badaniach, okazało się, że – oprócz ogólnych potłuczeń i otarć skóry – pani Zofia ma w wielu miejscach złamaną nogę oraz kilka złamanych żeber. Szpitalne leczenie trwało prawie pięć tygodni.\

Policjanci przeprowadzili oględziny miejsca wypadku, zbadali kierowcę (67-letni mieszkaniec powiatu mińskiego) na obecność alkoholu (był trzeźwy), sporządzili dokumentację. 4 czerwca ruszyło postępowanie przygotowawcze. Na początku status podejrzanego nadano kierowcy samochodu. Była mowa o przestępstwie z art. 177 par. 1 Kodeksu karnego (dotyczy wypadku komunikacyjnego, w którym inna osoba odniosła obrażenia wymagające szpitalnego leczenia powyżej 7 dni), za co grozi do 3 lat więzienia.

Reklama

Po kilku miesiącach w sprawie nastąpił zwrot. Na początku lutego br. pani Zofia otrzymała od policji w Węgrowie wezwanie do osobistego stawiennictwa się w komendzie „w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie o to, że: W dniu 31 maja 2025 roku o godz. 9.50 na ul. Słowackiego w miejscowości Węgrów (…) weszła na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd na przejściu dla pieszych w wyniku czego doprowadziła do zderzenia z kierującym pojazdem m-ki Toyota”.

- To jakieś nieporozumienie – mówi Łukasz Gołoś. Podejrzewa, że postępowanie mogło zostać tak poprowadzone, żeby oczyścić z zarzutów kierowcę, a winę przypisać jego matce.

Reklama

Mandat czy wykroczenie?

Ponieważ trwa postępowanie, którego finałem może być ukaranie pani Zofii, zwróciliśmy się do policji w Węgrowie o wyjaśnienie kilku kwestii. Odpowiedzi rzecznik KPP w Węgrowie asp. Moniki Księżopolskiej były bardzo… oszczędne. 

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i e-wydaniu TS nr 9, dostępnym w kisoakch do wtorku, 10 marca lub online (KUP TERAZ)

cięcie laserem warszawa

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/07/2026 09:45
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bob - niezalogowany 2026-03-07 13:36:08

    m-ki - 4znaki marki - 5znaków. Po co takie skróty? Kto to pisał....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    XYZ - niezalogowany 2026-03-07 14:15:02

    Standard niestety - piesza została ukarana oraz zostanie ukarany kierowca. Jak karać to kogo się tylko da i jakkolwiek się da. III wojna światowa nie jest nam potrzebna. Mamy wojnę krajową.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefek albo Wandzia - niezalogowany 2026-03-07 14:33:31

    "Gdy tam doszła, rozejrzała się dwukrotnie w lewą i w prawą stronę, czy nie jedzie żaden samochód." To się kupy nie trzyma. Gdyby tak było, na pewno by zauważyła nadjeżdżające auto. Gdyby zaufać w słowa tej kobiety, należy zadać pytanie: w jak magiczny sposób znalazło się auto w pobliżu przejścia, skoro przed chwilą nie było go w zasięgu wzroku

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości