Reklama

CKiS: Nie przegapcie Delulu!

LUT28

Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach godz: 19:00

Zanim zobaczycie spektakl na scenie, dane wam będzie przypomnieć sobie postać Salvadora Dali. W foyer CKiS widzów powitają dzieła najsłynniejszego surrealisty, by mogli się wczuć w klimat przedstawienia, wręcz poczuć Salvadora, pomyśleć jak on, pobyć nim przez chwilę. Bo „Salvador Delulu” to spektakl inspirowany hiszpańskim artystą, jego metodą twórczą oraz jego obrazami.

Wiecie, że Dali, aby pobudzić kreatywność, wykorzystywał technikę snu? Siadał nad miską z wodą, z kluczem, i... przysypiał. Gdy klucz wypadał z rąk, a rumor go wybudzał, przelewał swe wizje na płótno.

– Wczesna faza snu, znana jako stan hipnagogii lub N1, trwa tylko kilkanaście minut, zanim zapadnie się w głęboki sen. W N1 możesz wyobrażać sobie kształty, kolory, a nawet fragmenty snów przed zamkniętymi oczami, a mimo to słyszeć dźwięki dochodzące z otoczenia – mówią twórcy spektaklu. – „Delulu” to slangowe określenie, pochodzące od angielskiego słowa „delusional” (urojony, oderwany od rzeczywistości). „Salvador Delulu” jest więc ruchowym ucieleśnieniem postaci i twórczości artysty, a zarazem naszych snów i deluzji, które przerodziły się w strukturę choreograficzną.

Reklama

Twórcami spektaklu są doskonale nam znani tancerze, wychowani wręcz na siedleckiej scenie. Dziś mieszkają w Warszawie, gdzie założyli grupę Warszawskie Delulu Artystyczne (Eliza Kindziuk-Kosianko, Jan Kosianko, Jakub Piotrowicz, Sebastian Piotrowicz).

– Łączy nas wspaniała przyjaźń i miłość do tańca – mówi Siedlczanka, Eliza Kindziuk-Kosianko.

Ona życie z tańcem związała od debiutu w Caro Dance. To kolejna wychowanka Iwony Orzełowskiej, robiąca międzynarodowa karierę. Świat o niej usłyszał, gdy dotarła do TOP 8 w popularnym talent show You Can Dance. Poszła za ciosem – ukończyła studia licencjackie na kierunku tańca współczesnego w Linz (Austria), staż odbyła w niemieckim teatrze WWE w Görlitz–Zittau. Tytuł magistra obroniła na kierunku „Choreografi a” na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie i pozostała na uczelni jako wykładowczyni przedmiotu „Historia tańca XX i XXI wieku”. Prowadzi zajęcia i warsztaty z tańca współczesnego, jazzowego, improwizacji oraz choreografi i w szkołach tańca w Polsce i za granicą (m.in. w Niemczech, Austrii i Korei Południowej). W międzyczasie stworzyła choreografie i spektakle nagradzane w świecie. Solo „SEE ME” prezentowała w Polsce i za granicą (m.in. w Holandii, Portugalii, Turcji i Singapurze). Zdobyła za nią nagrodę „Artistic Incentive Award” w Lizbonie oraz I miejsce w konkursie choreograficznym „My Move” w ramach Sceny Otwartej w Tarnowie.

Reklama

Bracia Piotrowiczowie to także wychowankowie Iwony Orzełowskiej, przyjeżdżali na zajęcia do Caro Dance z Warszawy. A Janek Kosianko taneczne życie także zaczął od Caro Dance. Zresztą więcej tu nazwisk z carodancowej rodziny, bo muzykę do spektaklu skomponowała Izabela Orzełowska.

„Salvadora Delulu” zobaczymy 28 lutego o godz. 19.00 (trwa 45 minut), ale warto przyjść wcześniej, by pobyć w świecie surrealisty. Warto też zostać po spektaklu, bo artyści lubią potem rozmawiać z widownią, odpowiadać na pytania. To wspaniali i utalentowani młodzi ludzie, otwarci i kochający to, co robią. Po prostu warto jeszcze z nimi pobyć. Wstęp bezpłatny!

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości