Reklama

Czy będą rozbierać wiadukt w Łochowie?

Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego uchylił w całości pozwolenie na budowę wiaduktu na torami w ciągu ul. Wyszkowskiej w Łochowie i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Prace na budowie zostały wstrzymane.

O decyzji Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego wydanej 16 czerwca 2021 r. poinformowali dziś (2 lipca) na konferencji prasowej mieszkańcy ul. Wyszkowskiej w Łochowie, którzy od początku walczą z tą inwestycją. Co oznacza decyzja GINB? – To oznacza, że nie wolno tu prowadzić jakichkolwiek prac budowlanych. Budowa została wstrzymana do czasu, kiedy inwestor (PKP PLK – przy. red.) nie dostanie nowego pozwolenia na budowę – mówiła na konferencji Agata Dąmbska, która wspiera mieszkańców w walce z tą inwestycją.

Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego do swojej decyzji wydał liczące 12 stron uzasadnienie. Inspektor dopatrzył się naruszenia aż trzech ustaw i jednego rozporządzenia.

Reklama

- To bardzo poważna sprawa – podkreślała Agata Dąmbska. – Ta inwestycja nie miała prawa nigdy w tym miejscu powstać. Była budowana bezprawnie i nielegalnie, w oparciu o polityczne koneksje i znajomości inwestora z naszym burmistrzem Robertem Gołaszewskim, z panią Marią Koc i całym lokalnym PiS-em. Gdyby nie pozytywne opinia burmistrza Roberta Gołaszewskiego wydana 2 sierpnia 2017 roku, która zmieniła planowany pierwotnie tunel na wiadukt, nigdy nie doszłoby do budowy tego koszmaru, a my nie bylibyśmy w sytuacji, w której zastanawiamy się, czy będą tę budowlę rozbierać, czy nie – dodała.

Podczas konferencji prasowej głos zabierali również mieszkańcy ul. Wyszkowskiej, którzy mają swoje posesje przy wiadukcie – Robert Zaliwski, Tadeusz Chodzeński, Mirosław Pliżga i Mariola Laurentowska.

Reklama

Choć konferencja odbywała się na prywatnym terenie, w bramie jednej z posesji przy ul. Wyszkowskiej, doszło do pewnych kontrowersyjnych sytuacja. Tuż przed rozpoczęciem konferencji ekipa budowlana ściągnęła w pobliże dwa pojazdy, które jeździły w tę i z powrotem . Jeden z pracowników odpalił piłę do cięcia kamieni, która wydawała głośny warkot. Na koniec paletami z kostką brukową zablokowano z obu stron ulicę, na której swoje auta zaparkowali dziennikarze. Na miejsce zostali wezwani policjanci z KP w Łochowie.

Więcej w najbliższym papierowym wydaniu „TS”.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości