Reklama

Czy to wam czegoś nie przypomina?

Kiedy jadę na południe, lubię popatrzeć na Dunaj. W industrialnym krajobrazie wiatrowe turbiny mielą niskie obłoki na mżawkę. A ja wyobrażam sobie, jak to wyglądało w 375 roku, kiedy Goci uciekali przed Hunami, rozpaczliwie przeprawiając się przez rzekę na wszystkim, co pływa – łodziach, byle jak skleconych tratwach, pniach pojedynczych drzew.

Rzymianie trzymający straż na Dunaju wcale nie mieli pewności, czy powinni te dziesiątki tysięcy uchodźców z czarnomorskich stepów przyjąć 
w swoich granicach. Goci byli obcy, mogli jednak wspomóc cierpiące na braki kadrowe rzymskie legiony (kryzys demograficzny!). Cesarz Walens przebywał w innej części imperium, nie było więc komu podjąć decyzji. Rzymianie bez pardonu rozprawiali się z tymi, którzy przeprawiali się przez graniczny Dunaj na własną rękę. 
 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości