Reklama

Demon patriotyzmu

28/04/2011 10:00

Gdyby nasza konstytucja miała być nawet druga w Europie, czy nam to szkodzi? Drugie miejsce to też powód do dumy. Czasem warto w czymś ustąpić, by w czymś innym zyskać. Nie mieszkamy w Europie sami, musimy się nauczyć konsensusu i konstruktywnego podejścia. Nie ma co przesadzać z tym patriotyzmem. Patriotyzm też musi mieć miarę. Nie można dopuścić, by się w młodzieży budziły demony patriotyzmu. To bardzo niepokoi co wrażliwszych publicystów.

Posądzanie prezydenta Bronisława Komorowskiego o to, że nie wie, czy Konstytucja 3 Maja była pierwszą, czy drugą konstytucją w Europie, to oczywiście czysta złośliwość. Ktoś, kto jest absolwentem wydziału historii Uniwersytetu Warszawskiego, nie może nie wiedzieć takich rzeczy. Nasz prezydent, zanim został wybitnym prezydentem, był wcześniej, w połowie lat 70., wybitnym studentem. Już wtedy zdradzał zadatki wielkości i prezesował Studenckiemu Kołu Naukowemu Historyków UW. Jest mu więc doskonale wiadomo, że nasza polska konstytucja była pierwsza, bo wcześniejsza, a francuska druga, bo późniejsza. Chronologicznie: nasza - z maja 1971, francuska - z września 1791.
Za parę dni będą w Warszawie oficjalne obchody 220. rocznicy Konstytucji 3 Maja. Kto myśli, że Bronisław Komorowski nie zna historii, niech wtedy włączy telewizor i posłucha. Prezydent stanie na trybunie honorowej i wszystko nam bezbłędnie opowie i wyłoży.
Dlaczego gimnazjalistom z Ożarowa Mazowieckiego powiedział inaczej? Dlaczego, namawiając ich do świętowania pięknych tradycji polskiego parlamentaryzmu, powiedział im – przyznajmy, nie bez nuty wahania – że Konstytucja 3 Maja była drugą na kontynencie europejskim nowoczesną konstytucją? Mówcie, co chcecie, na pewno nie było tak, że się po prostu przejęzyczył. Nie zmylił się mistrz taki, on umyślnie trąca tę strunę, melodyję zmąca…
Być może postąpił tak z przyczyn wychowawczych. Ostatecznie mówił do młodzieży. Temperament gimnazjalistów trzeba hamować. To trudny wiek. Poza tym, warto już od małego wdrażać się do wymogów międzynarodowej współpracy. Może i nasza polska konstytucja była faktycznie pierwsza, ale francuska, bądźmy szczerzy, stała się w Europie znacznie bardziej znana. Bezmyślnie lansowana polityka historyczna i tak wiele uczyniła szkód w rozlicznych słabszych umysłach. Niewolnicze naśladowanie wzorów z przeszłości niczemu dobremu nie służy. Trzeba patrzeć w przyszłość.
Nawet jeśli Konstytucja 3 Maja była pierwsza w Europie, to na świecie była druga. Bo pierwsza była amerykańska. Nie wynośmy się więc z tym pierwszeństwem. Świętujmy, ale odpowiedzialnie świętujmy. Znajmy swoje miejsce w szeregu i nie budźmy bez potrzeby demonów patriotyzmu, bo znowu stracimy okazję, żeby siedzieć cicho.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości