Reklama

Domówmy się, zamieńmy się

Kto powiedział, że biznesowe negocjacje powinny odbywać się w zaciszu gabinetów? W Sadownem postanowiono przeprowadzić je publicznie, przy otwartej kurtynie. Sukces okazał się połowiczny. W rezultacie rozmów uzgodniono mniej więcej tyle, że trzeba… dalej rozmawiać. Ale już raczej kameralnie.

Na obrady marcowej sesji Rady Gminy w Sadownem przybyło kilkoro przedstawicieli Gminnej Spółdzielni. Wójt Zdzisław Tracz miał dla nich propozycję: gmina przejęłaby od GS całość udziałów w pawilonie handlowym, popularnie nazywanym przez mieszkańców „Jedynką”. W zamian GS otrzymałby budynek obecnej biblioteki. 

Najlepsze miejsce 
Współwłaścicielem „Jedynki” gmina stała się już kilka lat wcześniej, przejmując część nieruchomości w ramach rozliczeń z GS. Teraz samorząd chciałby być właścicielem całości obiektu. Po wyremontowaniu urządziłby tam dom kultury, przeniósł eksponaty Muzeum Ziemi Sadowieńskiej oraz siedzibę Gminnej Biblioteki. Zdaniem wójta, wykorzystanie pustego pawilonu „Jednyki” jako przyszłego Domu Kultury byłoby najbardziej sensowne. Tym bardziej, że inna rozważana lokalizacja okazała się mało realna. Myślano o placu przy kościele, ale wtedy gmach przesłoniłby świątynię. Wójt Zdzisław Tracz miał też alternatywną propozycję: by nowy dom kultury stanął na placu nad rzeką za ośrodkiem zdrowia. Według prezesa GS-u, Henryka Gałązki rozważanie budowy nowego budynku jako siedziby domu kultury byłoby mało racjonalne w sytuacji, gdy na terenie gminy stoją pustostany po zamkniętych szkołach. - Pomysł budowy nowych obiektów wydaje mi się nie na miejscu - stwierdził. W odpowiedzi na pomysł wójta dotyczący zamian GS miał własną propozycję. - Dla nas najlepszą propozycją było wydzierżawienie. Moglibyśmy to wydzierżawić za niewielkie pieniądze – obiecywał prezes. - „Jedynkę” można wyszykować za niewielkie pieniądze, bez większych modernizacji: dach tam nie cieknie, stropy są mocne. To solidny budynek, choć, co prawda, trochę zaniedbany – zachwalał. - Dzierżawa nic nam nie daje i nie wchodzi w grę - odpowiadał Zdzisław Tracz. - Nie będę się angażował w budynek, którego nie jestem właścicielem. Dzierżawa mnie nie interesuje - podkreślał. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama